9
Pro Medico
•
marzec 2018
dwie kadencje
ciąg dalszy na str. 8
sięwzięć z samorządami terytorialnymi,
ale najlepiej ideęwspółpracy środowisko-
wej oddaje powołanie przy moim aktyw-
nym współudziale w kwietniu 2016 r.
Śląskiego Forum Samorządów Zawodów
Zaufania Publicznego. Podczas pierwszej
prezydencji, która przypadła ŚIL (a mnie
zaszczyt jej przewodniczenia), zorgani-
zowanych zostało szereg paneli dyskusyj-
nych i spotkań, w tym rzeczników odpo-
wiedzialności zawodowej oraz sędziów
sądów dyscyplinarnych samorządów
zawodowych. W marcu 2017 r. podpisa-
łem, wraz z Marszałkiem Województwa
Śląskiego, List intencyjny o poszerzaniu
współpracy między samorządem tery-
torialnym a samorządami zawodowymi
skupionymi w Forum. Podejmowaliśmy
uchwały m.in. w sprawie bezpieczeństwa
wykonywania zawodu, czy tajemnicy
zawodowej. Obecnie Forum to 19 orga-
nizacji, 13 samorządów zawodowych,
które silnie wzmacniają samorządność
na terenie województwa śląskiego. Rola,
jaką odegrała w tym procesie Śląska Izba
Lekarska, mam nadzieję, pozostanie już
na zawsze jej dorobkiem.
– Jak istotne są dziś Pana słowa, sfor-
mułowane podczas wyborczej pre-
zentacji programowej w 2009 r. i wie-
lokrotnie przez Pana cytowane: „Toro-
wać drogę dla najlepszych, wspierać
najmłodszych, nie zapominać o sza-
cunku i pomocy dla najstarszych”. Uda-
ło się je zrealizować?
– To jest umowny skrót mojego myśle-
nia o samorządzie nie jako o zbiurokra-
tyzowanej instytucji, ale jak o Lekar-
skiej Rodzinie. Chciałem, żeby Izba była
zawsze dla lekarza miejscem przyjaznym,
przydatnym i pomocnym (także w sen-
sie finansowym, merytorycznym i praw-
nym). By mniej była „urzędem”, a bardziej
domem. Domem, którego lekarze i leka-
rze dentyści czują się współgospoda-
rzami. Dlatego też nową formę pomocy
skierowaną do lekarskich rodzin wielo-
dzietnych nazwaliśmy
Kartą Dużej Rodzi-
ny Lekarskiej
, podkreślając i dosłowne,
i symboliczne znaczenie tych słów. Dbali-
śmy, by różne formy pomocowe obejmo-
wały jak najróżniejsze grupy, od naszych
seniorów, po lekarskie dzieci, aby trafiały
do coraz szerszego grona naszych Kole-
żanek i Kolegów, by nie brakowało oka-
zji do wspólnych spotkań, wspólnego
poznania się. Przypomnę chociażby zaini-
cjowany na początku 2010 r. cykl, z roku
na rok liczniejszych, spotkań w Domu
Lekarza: z nowymi specjalistami i kierow-
nikami ich specjalizacji. Podczas tych spo-
tkań, jak również podczas rozpoczętych
w 2011 r. uroczystości wręczenia ogra-
niczonych praw wykonywania zawodu
młodym lekarzom, nie brakowało rodzin
bohaterów uroczystości. Pamiętaliśmy
też o wspólnych gratulacjach i nagro-
dach dla lekarzy i lekarzy dentystów,
którzy najlepiej wśród członków naszej
izby zdali LDEP i LDEP. Zorganizowaliśmy,
wraz z Delegaturami, cykl wyjazdowych
posiedzeń Prezydium ORL do wielu miast
regionu, by móc osobiście, w obecności
przedstawicieli samorządu terytorialne-
go, Koleżankom i Kolegom podziękować
za wieloletnią pracę, pogratulować im
sukcesów. Jeśli się przyjrzeć wszystkim
działaniom ŚIL podjętym i zrealizowa-
nym w latach 2010-2018, a dedykowa-
nym integracji i wzmocnieniu naszego
poczucia jedności, wzajemnej pomocy,
solidarności i wsparcia, to sądzę, że tak,
utrwaliliśmy ideę Lekarskiej Rodziny,
teraz trzeba tylko ją rozwijać.
Chciałem, żeby nasz Izba była dla lekarza
zawsze miejscem przyjaznym, przydatnym
i pomocnym, by mniej była „urzędem”,
a bardziej domem, którego lekarze
i lekarze dentyści czują się współgospodarzami.
– Na które z dotychczasowych działań
Izby minionych kadencji chciałby Pan
zwrócić szczególną uwagę? Okręgo-
wa Rada Lekarska będzie realizowała
nowy program, zakreślony i przyjęty
podczas marcowego Zjazdu. Na czym
najbardziej zależałoby Panu, aby było
kontynuowane?
– Takich obszarów jest wiele, ale wspo-
mnę tylko kilka. Od początku szóstej
kadencji zależało mi na tym, by więcej
środków trafiało z powrotem do lekarzy,
w różnych formach – np. poprzez szko-
lenie podyplomowe, pomoc socjalną,
ochronę prawną itd. I to wspólnie reali-
zowaliśmy. Kontynuacją tych działań
jest program wspierania indywidual-
nych form doskonalenia zawodowego,
przeznaczony dla wszystkich członków
Śląskiej Izby Lekarskiej: mój pomysł,
by pierwszy raz w historii samorządu
lekarskiego na koncie każdego lekarza
i lekarza dentysty ŚIL pojawiła się kwota,
którą mógłby dysponować samodzielnie.
I tak jest od 1 lipca 2016 r. Co miesiąc pula
„startowych” 180 zł powiększa się o 10 zł.
Stąd nazwa programu„10 plus”. Te środki,
pozostawione do dyspozycji członków
ŚIL, mogą być wykorzystane na zakup lub
prenumeratę medycznej literatury facho-
wej, pokrycie kosztów opłaty za udział
w konferencjach naukowych, zjazdach,
sympozjach, kongresach itd. W tej chwili
kwota do dyspozycji w ramach programu
wynosi 6 018 870,00 zł. I tak nasze zało-
żenie:
„składki wracają do lekarzy”
nabiera
coraz wyraźniejszego kształtu.
Ustawiczny rozwój zawodowy lekarzy
jest koniecznością, a samorząd lekarski
powinien w tym rozwoju swoim człon-
kom pomagać w taki sposób, by kształ-
cenie podyplomowe było „bliżej lekarza”,
a nie „lekarz podążał stale za kształce-
niem”, kosztem często czasu koniecznego
na odpoczynek, czasu dla najbliższych.
Pozyskiwaliśmy też środki unijne na bez-
płatne szkolenia dla lekarzy i lekarzy den-
tystów, stale poszerzaliśmy naszą izbo-
wą ofertę kształcenia podyplomowego,
w tym niektórych programów szkoleń
specjalizacyjnych. Przez wiele lat mło-
dzi lekarze specjalizujący się w internie
musieli odbywać „szkoleniową turystykę”
do CMKP w stolicy, ale po wielu stara-
niach wielu osób, we wrześniu 2012 r.,
właśnie dzięki współpracy z ŚIL, SUM uzy-
skał akredytację z CMKP na prowadzenie
kursu atestacyjnego z chorób wewnętrz-
nych w naszej siedzibie. Udało się też
nam zorganizować kursy dla wszystkich
specjalizacji, np. w 2016 r. z ratownictwa
medycznego. Oferta szkoleniowa jest
tak szeroka, że nie sposób jej w skrócie
tu omówić, dość wspomnieć o bogatym
programie kursów i szkoleń dedykowa-
nych młodym lekarzom, którzy dopie-
ro stawiają pierwsze kroki w zawodzie,
opracowując program dla nich staramy
się wsłuchiwać w ich głos. Realizowali-
śmy to z własnych środków finansowych,
ale zgodnie z oczekiwaniami kształcą-
cych się Koleżanek i Kolegów.
Moim zdaniem warto byłoby podjąć
odważne starania, by izby lekarskie doce-
lowo przejęły kształcenie podyplomowe
lekarza i lekarza dentysty, wraz ze środ-
kami finansowymi i zapleczem organiza-
cyjnym. Nie będzie to bynajmniej łatwe,
ale trzeba stawiać sobie wyzwania, spo-
glądając w dalszą perspektywę, szukać
nowych sposobów na umacnianie samo-
rządności.
Osobnym i, jak sądzę, bardzo ważnym
rozdziałem, stała się kwestia stałe-
go poszerzania wiedzy i świadomości
prawnej lekarzy i lekarzy dentystów ŚIL,
od stworzenia wspólnych z SUM i UŚ stu-
diów podyplomowych
Prawo w ochronie
zdrowia
, po całościowe opracowanie
wspólnie z krakowską Izbą Lekarską




