Pro Medico
•
marzec 2018
18
refleksje
reklama, media, lekarz
Słowo lekarza
Do napisania poniższego tekstu skłoniła
mnie sytuacja, w jakiej znalazła się Pacjent-
ka (pewnie niejedna!) w trakcie procesu
diagnostycznego. Pacjentka ta zgłosiła się
do lekarza diagnosty w celu wykonania
standardowego badania USG, po znale-
zieniu u siebie wyczuwalnego palpacyjnie
guzka w piersi. W mediach od lat prowa-
dzona jest akcja informacyjna, dotycząca
profilaktyki raka piersi. Kobiety są więc
dobrze poinformowane o metodach dia-
gnostycznych, o przebiegu choroby oraz
o zagrożeniach wynikających z zanie-
chania leczenia tego schorzenia. Lekarz
diagnosta, JEDYNIE na podstawie wyniku
badania USG, postawił zbyt wcześnie roz-
poznanie„rak”, nie mając 100% pewności.
Odpowiedzialny za życie ludzkie lekarz
nie ma prawa postawić takiego rozpozna-
nia bez wnikliwej diagnostyki. Rozumiem
sytuację, w której intencją jest skłonie-
nie Pacjentki do dalszej diagnostyki, ale
sposób przekazania tej informacji nie
powinien spowodować u niej załamania
nerwowego. Niejednokrotnie po przepro-
wadzeniu badania histopatologicznego
stwierdza się korzystne rokowanie i szan-
sę na całkowity powrót do zdrowia. Ocze-
kiwanie na wynik biopsji jest dla Pacjent-
ki oczekiwaniem na wyrok. Pamiętajmy,
że jako lekarze powinniśmy postawić się
czasem w sytuacji Pacjenta i przemyśleć
dokładnie każde wypowiedziane słowo.
Podobną sytuacją jest przewidywanie cza-
su życia Pacjenta w stanie ciężkim, którego
rodzina pyta, czego może się spodziewać?
„Dzień, dwa, miesiąc...”
to brzmi jak wyrok
i jest niedopuszczalne. Takie zachowanie
Lekarza przekracza granice i łamie Kodeks
Etyki Zawodowej Lekarzy.
Szanowne Koleżanki i Koledzy, pamiętaj-
cie, żeWasze słowo jest albo nadzieją, albo
wyrokiem dla Waszych Pacjentów.
Dr n. med. Krzysztof Nitecki
zastępca OROZ ,
członek KEL ŚIL
Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności
Zawodowej przestrzega:
Zakaz reklamowania, mający umocowa-
nie w Kodeksie Etyki Lekarskiej (art. 63),
obejmuje zarówno używanie reklamy
do promocji swojej działalności leczniczej,
jak również wszelkie inne formy używania
swojego nazwiska i wizerunku dla celów
komercyjnych. Naruszenie tego zakazu
stanowi „przewinienie zawodowe”, podle-
gające sankcjonowaniu w postępowaniu
w przedmiocie odpowiedzialności zawo-
dowej prowadzonym przez organy samo-
rządu lekarskiego. W praktyce, o naru-
szeniu powyższego zakazu Rzecznik jest
najczęściej informowany przez samych
lekarzy, zaniepokojonych kontrowersyj-
nymi działaniami kolegów. Zadaniem
Rzecznika jest w pierwszej kolejności
zbadanie, czy doszło do złamania zakazu
reklamy, czy też wizerunek lekarza został
wykorzystany przez podmiot trzeci bez
wiedzy i zgody lekarza.
Z ŻYCIAWZIĘTE PRZYKŁADY
Do najczęściej spotykanych naruszeń
zakazu reklamy dochodzi w przypad-
ku działań NZOZ, które wykupują usługi
reklamowe na portalach internetowych.
Pojawiają się reklamy podmiotów leczni-
czych, a konkretniej – oferowanych przez
nie świadczeń medycznych, wraz z imien-
nym wskazaniem lekarza wykonującego
takie świadczenie. Z racji tego, że lekarz nie
weryfikuje treści informacji, która zostaje
opublikowana (nierzadko nie ma wiedzy
o prowadzonej przez dyrekcję akcji mar-
ketingowej), dochodzi do sytuacji, kiedy
przy nazwisku pojawiają się tytuły nauko-
we, których lekarz nie posiada, wyima-
ginowane specjalizacje (np. specjalista
Wizerunek lekarzy w mediach i przestrzeni publicznej w aspekcie odpo-
wiedzialności zawodowej...
...czyli o tym,
co niedozwolone,
a co zdarza się w praktyce
Są tematy, które bez względu na sezon czy rok nie tracą na aktualności – jed-
nym z nich jest temat niedozwolonej reklamy w kontekście lekarzy i lekarzy
dentystów. Tym istotniejszy, jeśli uświadomimy sobie, jakie konsekwencje niesie
za sobą nieprzestrzeganie prawa, wynikające z jego pobieżnej znajomości lub
niewłaściwej interpretacji.
Pamiętajmy, że jako lekarze powinniśmy
postawić się czasem w sytuacji pacjenta
i przemyśleć dokładnie każde
wypowiedziane słowo.




