Background Image
Table of Contents Table of Contents
Previous Page  29 / 36 Next Page
Information
Show Menu
Previous Page 29 / 36 Next Page
Page Background

29

Pro Medico

marzec 2018

podróże w czasie i przestrzeni

Z obozów przesiedleńczych w Afryce

do kraju wróciło niewielu. Było to wyni-

kiem decyzji naszych sojuszników w wal-

ce z najeźdźcą hitlerowskim, a obecnie

naszym przyjaciołom tj. Wielkiej Brytanii

i Stanom Zjednoczonym, którzy ½ tery-

torium Polski oddali na rzecz Związku

Radzieckiego. Zgodnie z postanowienia-

mi Konferencji w Jałcie z lutego 1945 roku,

afrykańscy uchodźcy nie mieli dokąd wra-

cać, bo ich domy rodzinne nadal pozosta-

wały w rękach okupanta sowieckiego, któ-

rego stosunek do ludności narodowości

polskiej doskonale poznali w czasie zsyłki

na Sybir. Stąd rozpacz związana z koniecz-

nością dalszej tułaczki (do USA, Kanady,

Nowej Zelandii, Australii) lub ostracyzm

wobec tych, którzy zdecydowali się wra-

cać statkami z Mombasy przez Kanał

Sueski i Włochy, wprawdzie do Ojczyzny,

ale i do innej Polski. Analitycy zaszłości

demograficznych nie są skłonni do roz-

ważań na temat ubytku polskiej substan-

cji narodowej i intelektualnej w wyniku

postanowień jałtańskich tzw. Wielkiej

Trójki.

Polscy uchodźcy z czasów II wojny świa-

towej rozpierzchli się po całym świecie,

ale utrzymują więzi z krajem działając

w Związku Sybiraków. Byłem świadkiem,

jak po 75 latach wspominali lata spędzone

na afrykańskiej ziemi przy okazji otwarcia

szpitala im. Polskich Sybiraków w Koja,

nad Jeziorem Wiktorii k/Kampali, stolicy

Ugandy. Szpital zbudowano z inicjatywy

i ze środków finansowych uchodźców-sy-

beryjskich zesłańców i przy pomocy pol-

skiego rządu.

Zgodnie z ewangeliczną zasadą, że dobro

odpłaca się dobrem, Szpital jest wyrazem

wdzięczności dla lokalnej społeczności,

która przyjęła polskie dzieci. Tak więc

fundatorami szpitala są Polacy w wieku

75+, którzy mieszkając w Toronto, Sydney,

Wrocławiu czy Katowicach powołali się

na zasady humanizmu: ludzkiej solidar-

ności, chęci udzielania pomocy, uczciwo-

ści i wdzięczności. Z racji uwarunkowań

związanych z wiekiem biologicznymwięk-

szość uczestników uroczystości oddania

do użytku Centrum Zdrowia im. Polskich

Sybiraków w Koja nad Jeziorem Wiktorii

miała świadomość, że ich obecność jest

swoistym pożegnaniem z krajem, gdzie

po latach syberyjskiej tułaczki i walki

o przeżycie, zaznali poczucia bezpieczeń-

stwa i nadziei na nowe życie. Nie wszyscy

nowe życie rozpoczęli po wojnie w Pol-

sce, ale wszyscy wracają wspomnieniami

do afrykańskiego kraju lat dziecinnych.

Mieczysław Dziedzic

Zapraszamy nawystawę zdjęć z otwarciaSzpi-

tala im. SybirakówwUgandzie –wholu ŚIL.

Redakcja„Pro Medico”serdecznie dziękuje Pani

Ewie Szmidt-

Sabat

za osobiste przekazanie nam dwóch (brakujących

w archiwum) roczników naszego pisma, jeszcze z lat 90-tych.

Mąż pani Ewy, śp. Doktor Daniel Sabat był pasjonatem histo-

rii medycyny, szczególnie związanej ze Śląską Akademią

Medyczną. Pan Doktor pieczołowicie przechował wszystkie

numery „Pro Medico”, od kiedy zaczął je otrzymywać, dzięki

temumogliśmy uzupełnić nasze zasoby archiwalne.

Podziękowanie

Szpital zbudowano z inicjatywy i ze środków

finansowych uchodźców-syberyjskich zesłańców

i przy pomocy polskiego rządu.

Ogłoszenia, reklamy

Tablica fundatorska Szpitala im. Polskich Sybiraków.

Fot.Dr Mieczysław Dziedzic