9
Pro Medico
•
sierpień/wrzesień 2016
z działań samorządu
cyt. przepisu lekarz ma prawo odmówić odpowiedzi na zadane
mu przed sądem pytanie, jeśli zeznanie miałoby być połączone
z pogwałceniem istotnej tajemnicy zawodowej. Należy przy tym
zwrócić uwagę, że chodzi o istotną tajemnicę lekarską. (...) Le-
karz sam musi ocenić, jakie informacje może ujawnić w interesie
osób trzecich. Rozwiązanie przyjęte w prawie polskim jest zatem
klasycznym kompromisem pomiędzy stanowiskami skrajnymi:
bezwzględnego zakazu dowodu z zeznań świadków, co do oko-
liczności objętych tajemnicą zawodową oraz nieuznawaniem ja-
kichkolwiek ograniczeń proceduralnych w tej dziedzinie. Decyzja
o ujawnieniu okoliczności i faktów objętych tajemnicą lekarską,
jak i zakresie takiego ujawnienia, jest pozostawiona osobie po-
wołującej się na tajemnicę zawodową.
POSTĘPOWANIE PROWADZONE PRZEDWOJEWÓDZKĄ
KOMISJĄ DO SPRAW ORZEKANIA O ZDARZENIACH
MEDYCZNYCH
Zgodnie z przepisem art. 14 ust. 1 i 2a ustawy o prawach pa-
cjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, w przypadku postępowania
prowadzonego przez wojewódzką komisję do spraw orzekania
o zdarzeniach medycznych, osoby wykonujące zawód medycz-
ny (w tym lekarze) nie mają obowiązku zachowania w tajemnicy
informacji związanych z pacjentem, w szczególności ze stanem
zdrowia pacjenta. Tym samym, lekarz – świadek może złożyć ze-
znania w zakresie informacji o pacjencie, bowiem ww. przepis
umożliwia składanie zeznań, bez konieczności zwalniania lekarza
z tajemnicy.
POSTĘPOWANIEW PRZEDMIOCIE
ODPOWIEDZIALNOŚCI ZAWODOWEJ
Przepis art. 59 ust. 4 ustawy o izbach lekarskich przewiduje, że nie
stanowi naruszenia tajemnicy lekarskiej składanie przez lekarza
zeznań i wyjaśnień w zakresie okoliczności objętych postępowa-
niem w trakcie postępowania w przedmiocie odpowiedzialności
zawodowej lekarzy. W postępowaniu prowadzonym przez okrę-
gowego (naczelnego) rzecznika odpowiedzialności zawodowej
albo okręgowy (naczelny) sąd lekarski, składanie przez lekarza
– świadka zeznań, jak również wyjaśnień – gdy lekarz staje się ob-
winionym, z mocy powołanych przepisów przewiduje zwolnienie
z obowiązku zachowania w tajemnicy informacji dotyczących pa-
cjenta.
Katarzyna Różycka
radca prawny,
Zespół Radców Prawnych ŚIL
Dr n. med. Agata Gierlotka,
specjalista otorynolaryngologii:
To pomysłowe rozwiązanie, zwłaszcza
że pieniądze można przeznaczyć na rozwój
zawodowy. Zachęca to lekarzy do podno-
szenia swoich kwalifikacji i jednocześnie to-
ruje im drogę. Biorąc pod uwagę, że rozwój
zawodowy lekarza jest obowiązkowy, to inni
też powinni pójść za tymprzykładem.
Lek. stażysta Oskar Bożek:
Koszty szeroko rozumianego kształcenia
stanowią ogromną część wydatków w bu-
dżecie młodego lekarza. Nawet podstawo-
we polskojęzyczne podręczniki nierzadko
kosztują po kilkaset złotych. Niestety – dzi-
siaj książki wyjątkowo szybko się dezaktu-
alizują. Ze wszech miar słusznym zwycza-
jem jest podręczna biblioteczka w dyżurce
do użytku kolegów – lekarzy pracujących
w tej samej jednostce. Można mieć nadzie-
ję, że dzięki wsparciu ze strony Izby takie
biblioteczki wypełnią się najnowszymi
pozycjami – przecież jednym z warunków
otrzymania dofinansowania jest złożenie
oświadczenia o dzieleniu się zdobytą wie-
dzą z Koleżankami i Kolegami Lekarzami.
(...) Mam jednak nadzieję, że to dopiero po-
czątek tej inicjatywy. Młodzi lekarze z pew-
nością będą mieli wiele pomysłów na jej
udoskonalenie i rozwój (na przykład zakupy
grupowe).
Lek. Piotr Ficenes:
Inicjatywę oceniam bardzo wysoko. Uzy-
skane pieniądze przeznaczyłem na prenu-
meratę „Medycyny Praktycznej”. Zawsze
lepiej jest mieć pieniądze na kształcenie, niż
ich niemieć! Z pewnością skorzystamz tych
środków ponownie.
Lek. Sebastian Liber:
Wykorzystałem dostępne środki na prenu-
meratę czasopism medycznych. Rozwiąza-
nie, które zaproponowała swoim członkom
ŚIL, oceniam bardzo dobrze. Taka propozy-
cja de facto obniża wartość naszej składki
miesięcznej. Po prostu część zapłaconej
kwoty wraca do nas. To cenne, zwłaszcza
na początku drogi zawodowej, gdy moż-
liwości kształcenia są mocno regulowane
prawem i jesteśmy zobowiązani kupować
książki oraz czasopismamedyczne – niektó-
re bardzo kosztowne. Taki fundusz do wy-
korzystania na kształcenie to spore udo-
godnienie.
Lek. Elżbieta Bednarska:
Sama rozgłaszam wśród swoich zna-
jomych i współpracowników informa-
cję o możliwości wykorzystania części
środków z naszych składek na kształce-
nie. Swoje pieniądze chcę wykorzystać
na prenumeratę i przesłałam już fakturę.
To dla nas duża pomoc i wsparcie, ale
żałuję, że pieniędzy nie można wykorzy-
stać na inicjatywy droższe niż suma zgro-
madzonych środków. Przykładowo, ktoś
ma zgromadzonych 180 zł, a kurs kosztuje
300 zł. Dlaczego zatem z własnej kiesze-
ni nie może dopłacić tych 120 zł? Może
warto pomyśleć o takim udogodnieniu?
To jedyny minus. Natomiast sam pomysł
jest świetny.
Lek. Piotr Szczeponek:
Ze środków, które możemy otrzymać
z Izby, kupiłem roczną prenumeratę cza-
sopisma medycznego. Te pieniądze to za-
wsze odciążenie domowych finansów.
Składka dwa lata temu poszła bardzo
do góry i tym bardziej cieszy, jeśli możemy
otrzymać jakiś zwrot tych pieniędzy. U nas
w pracy wszyscy o tym wiedzą, korzystają
już teraz lub zbierają pieniądze, bo chcą
nasze składki
Składka jak bumerang wraca do lekarzy
Przypominamy: z początkiem lipca 2016 r. na indywidualnym
koncie każdego lekarza i lekarza dentysty, członka Śląskiej Izby Le-
karskiej, pojawiła się kwota 180 zł (lub niższa, jeśli członkiem Izby
został dopiero po 1 stycznia 2015 r.). Co miesiąc pula ta powiększa
się o 10 złotych. Zebrane na indywidualnym koncie lekarza środki
mogą być wykorzystane na zakup czasopism i literatury medycz-
nej oraz na pokrywanie kosztów opłaty rejestracyjnej za udział
w konferencjach naukowych, zjazdach, sympozjach, kongresach
i innych wydarzeniach medycznych.
To lekarz decyduje, na co
wydaje pieniądze ze swojej składki, zgromadzone na koncie.
U podstaw inicjatywy prezesa ORL
Jacka Kozakiewicza
stworze-
nia nowej formuły wykorzystania składki członkowskiej było zało-
żenie, aby
„z jednej strony podkreślić znaczenie kształcenia po-
dyplomowego w życiu zawodowym lekarza i lekarza dentysty,
z drugiej pogłębić więź z samorządem. Zależy nam, aby każdy
lekarz i każdy lekarz dentysta, poprzez niewielkie wprawdzie,
ale jednak określone pieniądze, mógł współdecydować o tym,
co robimy w zakresie kształcenia podyplomowego, dobrać in-
dywidualną formę kształcenia do swoich potrzeb”
.
Lekarze ŚIL bardzo pozytywnie przyjęli takie rozwiązanie.
ciąg dalszy na str. 10
To pierwsze takie rozwiązanie w historii samorządu lekarskiego




