Pro Medico
postscriptum
•
czerwiec/lipiec 2016
24
felieton
Zachęcamdo przeglądania naszych szpar-
gałów zarzuconych w szufladach, schow-
kach czy na strychach. Przedmioty te lu-
bią sprawiać niespodzianki, z upchniętych
po kątach niepotrzebnych gratów – nie
wiadomo kiedy stają się atrakcyjnymi,
obecnie modnymi i pożądanymi przez
kolekcjonerów obiektami. Wtedy zaczy-
namy na nich patrzeć łaskawym okiem.
Uznajemy, że należy im się nasze zaintere-
sowanie, powraca zapomniany szacunek.
Stara lampa czy nadwyrężone krzesło,
jakaś zapomniana torebka czy pożółkła
grafika w poobijanej ramie, proszą wtedy
o podreperowanie swoich sił, czyli o kon-
serwację. Po przeprowadzeniu jej, z zapy-
ziałych staroci mogą stać się szacownymi
Autorka felietonu, Ewa Łuka-Sońska, mieszka w Rzeszowie,
jest konserwatorem zabytków, przez wiele lat pracowała
na Zamku w Łańcucie.
W 2005 r. Biblioteka Śląska uroczyście
przejęła szczególny dar: spuściznę rodziny Wierzbowskich, któ-
ra została ofiarowana przez spadkobierców – Jerzego Łukę i Ewę
Sońską. Na niezwykłą kolekcję składały się rodzinne dokumenty,
rękopiśmienne mapy i fotografie, zrobione w brazylijskiej dżun-
gli przez polskiego emigranta i inżyniera, budowniczego brazylij-
skiej kolei, dziadka Pani Ewy,
Teofila Witolda Wierzbowskiego
.
Archiwalia dokumentują nie tylko dzieje rodziny Wierzbowskich,
związanej z ziemiami polskimi pod zaborem rosyjskim, później
z Górnym Śląskiem i Brazylią, pokazują też wytrwałą walkę o pol-
skość i niezłomny patriotyzm.
Autorka jest córką Pani Doktor
Zofii Łukowej
(1914-2013),
związanej zawodowo przez wiele lat ze Śląskiem (m.in. pełnią-
O Autorce:
cej funkcję ordynatora Oddziału w Szpitalu Chorób Zakaźnych
w Chorzowie.) Doktor Zofia Łukowa miała życiorys na miarę dra-
matycznego fabularnego filmu: dzieciństwo spędziła w Brazylii,
pracę zawodową zaczęła w 1939 r. w słynnym Szpitalu Przemie-
nienia Pańskiego na warszawskiej Pradze, tam też przeżyła oku-
pację, a w 1945 r. przeszła linię frontu pod ostrzałem, by dotrzeć
do ciężkiego porodu i uratować matkę i jej dziecko.
Mąż –
Stanisław Łuka
, ojciec Ewy Sońskiej, był oficerem Armii
Krajowej, prowadził konspiracyjną działalność, m.in. ukrywając
Stanisława Marusarza
po jego brawurowej ucieczce z więzienia.
Nic dziwnego, że tradycja, historia, przywiązanie do zabytków,
archiwalnych dokumentów i przedmiotów wypełniły zawodowe
życie Pani Ewy...
Grażyna Ogrodowska
Zdjęcie z 1958 roku nadesłane przez córkę Dr Łukowej, przedstawiające lekarzy
z dawnego Szpitala Zakaźnego w Chorzowie. Od lewej: Dr Wadasowa, dr Lucjan
Lach, dr Kiszkurno, dr Zofia Łukowa, dr Lubojański, dyr. Głogowski, dr Krawecki.
Fotografia Zofii Wierzbowskiej-Lukowej, recep-
ta i opaska.
Przedmioty z duszą
Otaczanie się dawnymi przedmiotami to potrzeba serca, naszych marzeń, emocji,
wyobrażenia o pięknie i konieczności obcowania z nim.
antykami. Zasadniczo nie ma jasnej oceny,
wg. której dany przedmiot można nazwać
antykiem („antyk” – z łac. „dawny”). Gra-
nica czasu, od którego możemy zaliczać
przedmioty do antyków wraz z biegiem
lat przesuwa się coraz bardziej do przodu.
Np. jeszcze w latach 60. XX w. do secesji
odnoszono się co najwyżej pobłażliwie.
Wtedy wszyscy zafascynowani byli tzw.
„pikasami” (wzornictwo lat 60., umow-
nie nazwane od nazwiska Picassa), które
wszechwładnie objęły otoczenie. Obecnie
secesyjne przedmioty zaliczają się do sza-
cownych antyków.
Tak naprawdę te kryteria i oceny nie
są najważniejsze. Wyjątkiem jest kolek-
cjonerstwo jako lokata kapitału. Wtedy
dokonujemy uważnych i przemyślanych
zakupów, korzystając z fachowego do-
radztwa w profesjonalnych antykwaria-
tach, które gwarantują jakość zakupów.
Pociąga to za sobą określone i niemałe
koszty. W szerszym znaczeniu otaczanie
się dawnymi przedmiotami to potrzeba
serca, naszych marzeń, emocji, wyobra-
żenia o pięknie i konieczności obcowania
z nim. Nie należy bagatelizować potrzeby
posiadania właśnie takiego przedmiotu,
jaki się nam podoba. Nie musimy okre-
ślać tego nawet dlaczego – wiadomo
o gustach się nie dyskutuje. Odrobina
eleganckiego snobizmu też nie zaszko-
dzi ani nam, ani starym przedmiotom




