Background Image
Table of Contents Table of Contents
Previous Page  28 / 40 Next Page
Information
Show Menu
Previous Page 28 / 40 Next Page
Page Background

Pro Medico

lipiec/sierpień 2017

26

notatki z podróży

LADIES ONLY…

To był rok, w którym Indie nawiedziła ogromna powódź, tu dopiero jej początki.

ciąg dalszy ze str. 25

Ogłoszenia

wioski też dojechałyśmy pociągiem. Ale

teraz już byłyśmy mądrzejsze. Kupiłyśmy

bilety dwa razy droższe, ale za to z miej-

scami rezerwowanymi. Przy kasie należało

wypełnić druk zawierający dane osobowe tj.

imię i nazwisko, narodowość, adres stałego

pobytu, cel wyjazdu, swój wiek i kogopowia-

domić w razie katastrofy kolejowej. Przy

wsiadaniu do pociągu, na każdym wagonie

wisiały długie na 200-300 pozycji listy, zawie-

rające nazwisko, przyporządkowane do kon-

kretnego miejsca w wagonie. Przyjęłyśmy

to ze zrozumieniem. Katastrofy zdarzają się

przecież...

Podróżowało się nam teraz komfortowo.

Wędrując po południowej części Indii zato-

czyłyśmy wielkie koło. Madras – Ćennay zno-

wu przywitał nas deszczem. Na ulicach two-

rzyły się strumienie, ludzie z niepokojemstali

na dużym moście rozpiętym nad wezbraną,

coraz pełniejszą rzeką. W następnych dniach

woda przelała się już na ulice i chodniki. Mia-

sto zaczęło pokrywać się warstwą płynącej

nieustannie wody, zagłębienia stały się zdra-

dziecką pułapką. Ludzie brodzili w kałużach,

zanurzając się po kostki i nawet po kola-

na. Wtedy już wiedzieliśmy, że zaczyna się

po prostu powódź. Jak później ogłoszono,

była to powódź stulecia. Obfite deszcze zala-

ły nawet lotnisko, unieruchamiając samolo-

ty. Latające maszyny stały kołami w wodzie.

Woda sięgała nawet po ich kadłuby. Uwięziła

na lotnisku turystów i zmusiła ich do kilku-

dniowego oczekiwania na poprawę pogo-

dy i wybawienie. W tej niezwykłej sytuacji

mieszkańcy Ćennay radzili sobie doskona-

le, pływali po ulicach w baliach, a żywność

dostarczana była w beczkach, zrzucanych

z helikopterów.

Tekst i zdjęcia: dr UrszulaWilczek