Pro Medico
•
lipiec/sierpień 2017
24
medycyna bez granic
MUZEUM HISTORII MEDYCYNY
WTASZKIENCIE
W Taszkiencie nie zamawia się taksówek,
wystarczy machnąć ręką przy krawędzi
ulicy, aby zatrzymał się prywatny samo-
chód, gotowy podwieźć do wskazanego
miejsca, zamałą (jak na nasze realia) opła-
tą. Problem jest z adresem. Nie wystarcza
podanie nazwy ulicy. Każdy adres trzeba
określić znanym pobliskimmu obiektem.
Dlatego jadąc do Muzeum Medycyny
Uzbekistanu trzeba było powiedzieć kie-
rowcy:
„za restauracją Efendi”.
Ten niezły
lokal, oferujący kuchnię turecką („efen-
di” to turecki tytuł honorowy, dawniej
stanowisko, obecnie coś w rodzaju tytu-
łu „wielmożny pan”), jest niewątpliwie
bardziej znany, niż Muzeum, które znaj-
duje się przy ul. Istiqbol ko’chasi i nosi
nazwę Muzeum Medycyny Uzbekistanu
im. Zairova (Q. Zoirov nomidagi Sog’li-
qni saqlash muzeyi).
Kaium Sabirovich
Zairov
(1913-1984) to znany lekarz, orga-
nizator ochrony zdrowia i działacz komu-
nistyczny Uzbekistanu. Samo Muzeum
powstało w 1973 r. i jest placówką edu-
kacyjno-historyczną. Udało się nam
je zwiedzić. Mieliśmy szczęście, zbiory
zaprezentowała nam miła pani
Luba
Dmitrowna Orłowa
, która ma wykształ-
cenie paramedyczne i od czterdziestu lat
pracuje w Muzeum. Urzekła nas nie tylko
wiedzą o historii medycyny uzbeckiej, ale
przede wszystkim ogromną pasją, z jaką
mówiła o eksponatach. Część edukacyjna
Muzeum służy młodzieży szkolnej, która
zapoznaje się tam z zasadami higieny,
profilaktyką chorób oraz budową ciała
ludzkiego, demonstrowaną na szklanym
modelu człowieka (wyprodukowanym
w latach siedemdziesiątych XX w. w NRD
i będącym dumą kolekcji). Oczywiście dla
nas ciekawsze były zbiory historyczne.
TASZKIEŃSKIE POLONICUM
MEDYCZNE
W sali poświęconej początkom chirur-
gii w Taszkiencie na czołowym miejscu
znajduje się ekspozycja upamiętniająca
WalentegoWojno-Jasienickiego
. Oczy-
wiście, polsko brzmiące nazwisko zwróci-
ło naszą uwagę. Życiorys tego wybitnego
chirurga okazał się bardzo zaskakujący.
Urodził się w 1877 r. w Kerczu, na Półwy-
spie Krymskim. Był synem
FeliksaWojno-
Jasienickiego
, prowizora aptecznego,
wywodzącego się ze starej polskiej rodzi-
ny szlacheckiej, pieczętującej się herbem
Trąba. Matka była Rosjanką. Przyszły
lekarz chciał od młodości służyć ludziom,
przez kilka miesięcy przebywał w komu-
nieTołstojowcówwJasnej Polanie, sympa-
tyzował z narodnictwem. Mimo że pięk-
nie malował i nawet rozpoczął kształcenie
w tym kierunku w Monachium, zdecydo-
wał się na wybór zawodu bezpośrednio
służącego ludziom – rozpoczął studia
medyczne. Studiował na Wydziale Lekar-
skim Uniwersytetu Kijowskiego (1898-
1903), a po uzyskaniu dyplomu rozpoczął
pracę jako lekarz wiejski. Wkrótce został
zmobilizowany jako chirurg wojskowy
w wojnie rosyjsko-japońskiej. Myślał też
o zostaniu duchownym. W oficjalnych
biografiach nie jest to wzmiankowa-
ne, ale o wyborze religii zadecydowała
ponoć kobieta. Walenty Wojno-Jasienic-
ki zakochał się w
Annie Łańskiej
, córce
zarządcy majątku na Ukrainie, siostrze
miłosierdzia pracującej w szpitalu. Dla
niego złamała śluby panieńskie, a dla chi-
rurga jedyną drogą duchowną stała się
religia matki – prawosławie, niewymaga-
jące od duchownych celibatu. Został więc
duchownym prawosławnym. Obronił
w Moskwie rozprawę doktorską (pierw-
sza praca anestezjologiczna w Rosji!)
Chirurg – świętym,
czyli polonicum z Taszkientu
Z cyklu: Medyczne ślady na szlaku wędrówek po świecie
Nie znam świętych kościoła prawosławnego, ale mogę przypuszczać, że Walenty
Wojno-Jasienicki to jedyny święty, który był profesorem chirurgii, mającym istot-
ny wkład w rozwój nauk medycznych i jednocześnie biskupem kościoła prawo-
sławnego. Co więcej, pochodził z polsko-rosyjskiej rodziny.
Autor przed wejściem do MuzeumMedycyny Uzbekistanu.
Ikona św. Łuki, czyli Walentego Wojno-Jasienic-
kiego (wykonana przez Vspreobrazhenskiyego
w pracowni Ikonopisnaya masterska „Eleon”). Ilu-
stracja ze zbiorówWikipedii (domena publiczna).
fot.: Anna Kotulska




