Pro Medico
•
listopad 2016
18
prawne aspekty naszych pasji
JAK TRAKTOWAĆ TEN„SZCZEGÓŁ CAŁOŚCI
”
?
Najlepiej z wyczuciem, bez filozofii Kalego. Sam powinienem li-
czyć się z tym, że skoro idę na sympozjum, konferencję, premie-
rę, mogę znaleźć się w relacjach filmowych czy fotograficznych,
ale niekoniecznie chcę być pokazywany w dużych zbliżeniach,
z„wyraźną intencją” (o ile nie jestem tam w związku z pełnieniem
funkcji publicznej i jako wykładowca, przedstawiciel instytucji,
organizator, uczestnik dyskusji). Tak więc usprawiedliwienie:
ten
człowiek był na imprezie publicznej, więc zrobiłem mu serię porte-
tów
, może nie zostać przyjęte. Pamiętajmy: nawet jeśli osoba nie
sprzeciwia się robieniu jej zdjęcia, ani wyraźnie nie sprzeciwia się
jego publikacji, nie oznacza to, że wyraża zgodę na rozpowszech
nianie w ten sposób swojego wizerunku.
ZDJĘCIA DZIECI
Związane są ze szczególną odpowiedzialnością. Nie tylko praw-
ną, także etyczną. Osoba fizyczna, która nie ukończyła 13. roku
życia nie ma zdolności do czynności prawnych, więc zezwolenie
musi być udzielone przez rodzica albo opiekuna prawnego. Pełną
zdolność do czynności prawnych nabywa się z chwilą uzyskania
pełnoletności. Zgoda udzielona przez osobę, która nie ma tzw.
czynności prawnych, jest nieważna.
CO ZAWRZEĆW ZGODZIE NA ROZPOWSZECHNIANIE
WIZERUNKU?
Warto dla naszego bezpieczeństwa prawnego zadbać o szczegó-
ły: zaznaczyć, jaka osoba rozpowszechnia wizerunek, czas i miej-
sce jego udostępnienia, ewentualnie jaki będzie towarzyszący
komentarz, zestawienie z innymi wizerunkami, określnie no-
śnika i pól eksploatacyjnych, warunki wynagrodzenia lub jego
brak.
O CO CHODZI Z TYM„NOŚNIKIEM”?
A Z POLEM EKSPLOATACYJNYM?
Zgoda na rozpowszechnienie to pojęcie bardzo ogólne, bo pu-
blikuje się niemal wszędzie i w różnej technologii. To, że ktoś
daje zgodę na publikację swego zdjęcia w gazecie, nie ozna-
cza automatycznie, że również na bilbordzie, w reklamie czy
w spektaklu teatralnym. Jeden z teatrów przegrał proces sądo-
wy, bowiem w tak modnych dziś projekcjach filmowych, na sce-
nie wykorzystał ujęcia młodego człowieka w parku. Fotograf
uzyskał jego zgodę, ale na umieszczenie zdjęcia w papierowej
wersji programu spektaklu. Nie było mowy o innym nośniku ani
nowym polu eksploatacji, jakim stała się projekcja. Zgoda na re-
jestrację w formie dvd i pokazanie fragmentów np. na konferen-
cji, nie jest więc tożsama z publikacją tego samego materiału
na stronie internetowej czy w telewizji, chyba, że takie zapisy
znalazły się w umowach. Dlatego zawiera się w nich paragrafy
wyraźnie określające, jaki nośnik będzie stosowany podczas
upowszechniania wizerunku i w jakiej formie, konkretnie i gdzie
(czyli, na jakim polu eksploatacji) to się odbędzie.
Beztroskie czasy publikacji bez konsekwencji już minęły. Sama
pamiętam liczne ekipy telewizyjne, które jechały na rynek mia-
sta, by nakręcić „przebitki”pod komentarz lektora na najróżniej-
szy temat. W ten sposób mój sąsiad chwalił się – mając na my-
śli swoją twarz i wdzięczną postać, wiele razy eksploatowaną
w wiadomościach –
„byłem już pod podwyżki gazu, rozwody,
wzrost przestępczości i wyjazdy wakacyjne!”
.
Dziś by tak już nie powiedział, tylko od razu popędził do praw-
nika.
Grażyna Ogrodowska
konsultacja prawna Katarzyna Różycka
Dział Informacyjno-prasowy
Śląskiej Izby Lekarskiej
uprzejmie informuje,
że pod numeremtel. 32 60 44 260
mogą Państwo uzyskać konsultację
wzakresie kontaktówzmediami
(codzienniewdni robocze,
wgodzinach pracy Biura ŚIL)
Nasze porady, opinie oraz inne informacje
związane z funkcjonowaniempolskiego rynku
medialnegomogą być też uzyskane
drogąmailową
mediasil@izba-lekarska.org.ploraz w redakcji„ProMedico”
KOMUNIKAT DZIAŁU
INFORMACYJNO-PRASOWEGO
ŚLĄSKIEJ IZBY LEKARSKIEJ
w KATOWICACH
Komunikat
Co nam wolno, czego nie?
Wizerunek w fotografii
ciąg dalszy ze str. 17
Obraz licencjonowany przez Depositphotos.com/Drukarnia Chroma




