Background Image
Table of Contents Table of Contents
Previous Page  28 / 40 Next Page
Information
Show Menu
Previous Page 28 / 40 Next Page
Page Background

Pro Medico

październik 2016

26

podróże

Alchemia miała związki z medycyną.

O ile aptekarze produkowali leki zgod-

nie z przepisem lekarskim, o tyle alche-

micy wymyślali lekarstwa i poznawali

chemiczną naturę substancji. Byli więc,

w pewnym sensie, ośrodkiem naukowo-

badawczym dla farmacji stosowanej.

Niektóre kierunki medycyny (np. jatro-

chemia), której najwybitniejszymprzed-

stawicielem był Paracelsus, były bardzo

związane z alchemią.

W sierpniu 2002 r. Pragę dotknęła katastro-

falna powódź. Kiedy wodyWełtawy zaczęły

opadać, ukazał się ogrom zniszczeń. Zapa-

dła się jedna z ulic w Starym Mieście. Przy

jej naprawie okazało się, że biegnie pod nią

tunel, łączący dom przy ulicy Hastalská 1

z zamkiem królewskim. W piwnicach domu

odkryto pozostałości dużej pracowni al-

chemicznej z XVI wieku. Odszukane tam

przedmioty pozwoliły na zrekonstruowa-

nie pracowni i tak powstało dość unikalne

Muzeum Alchemii nazwane

Speculum Al-

chemiae

.

MOJŻESZ CZY SZATAN?

Na parterze Muzeum znajduje się pokój

„oficjalny”, w którymalchemicy dokonywali

zakupu surowców i odczynników, znajdo-

wał się księgozbiór i pokoje mieszkalne.

Na ścianach namalowane są cztery żywioły,

tj. ogień, woda, powietrze i ziemia. Cen-

tralnym punktem pracowni był żyrandol

ozdobiony czterema głowami, zwrócony

na symbole żywiołów. Wszystkie te głowy

mają rogi i chyba powszechnym skojarze-

niem jest rozpoznanie w nich diabelskich

podobizn. Nic bardziej błędnego. Tłumacz

przekładu Biblii z hebrajskiego na łacinę

pomylił słowa i w łacińskiej Wulgacie zna-

lazł się zapis

„głowa z rogami”,

zamiast

„gło-

wa z jaśniejącymi promieniami”.

Tak więc

przez kilka wieków w Europie uważano,

że Mojżesz, bo jego dotyczył opis, miał

na głowie rogi. Dowodemmoże być słynna

rzeźba dłutaMichała Anioła, przedstawiają-

ca wyobrażenie Mojżesza, też z rogami. (...)

Cztery rogate wyobrażenia Mojżesza mia-

ły być łącznikiem pomiędzy niebem (ży-

randol wisiał pod sufitem) a ziemią i tym,

co pod nią się znajduje, czyli pracownią al-

chemiczną ukrytą w głębokich piwnicach.

PRAGA STOLICĄ ALCHEMII

Praga za czasów panowania cesarza

Rudol-

fa II Habsburga

(panował w Czechach w la-

tach 1576-1611) była „mekką” alchemików.

W pierwszej sali znajduje się portret

Tho-

massaHajka

, który na polecenie cesarza eg-

zaminował alchemików chcących pracować

dla władcy tak, aby oddzielić fachowców

od hochsztaplerów żądnych królewskich

pieniędzy. Same podziemia to dwa „labora-

toria”z alembikami i piecami, magazyn roślin

podwieszonych pod sufitem i zebranych

wworkach, magazyn„odczynników”, a także

piec do produkcji naczyń szklanych służą-

cych jako szkło laboratoryjne lub opakowa-

nia do produktów.

Współcześnie alchemię kojarzy się wy-

łącznie z wysiłkami uzyskania sposobu

zamiany metali pospolitych na złoto przy

pomocy kamienia filozoficznego (na pew-

no władcy oczekiwali też i tego od alche-

mików, aby w ten sposób załatać „dziurę

budżetową” swoich królestw). Ale była

to głównie wiedza chemiczna, połączo-

na z bogatą empirią, służąca do badania

filozofii natury. W praskim laboratorium

produkowano „pitne złoto” (

aurum pota-

bile

). Był to rodzaj likieru (chyba bardzo

przypominającego gdańską Goldwasser),

stosowanego dla podtrzymania zdrowia,

zapobiegania chorobom i dodawania siły.

Coś jak dzisiejsze profilaktyczne zażywa-

nie witamin lub suplementów diety. Szla-

chetny metal miał uszlachetniać organizm.

Drugim wyrobem był eliksir młodości, bę-

dący wyciągiem z 77 ziół zbieranych przy

świetle księżyca, zawierający dodatkowo

opium, a dostarczany cesarzowi i sprzeda-

wany jako środek zwiększający siły i zdro-

wie. Trzecim popularnym produktem był

eliksir miłości, który należało pić razem

z wybraną osobą. Używał go m.in. cesarz

Rudolf II, który z kochanką Kathariną Stradą

miał 5 lub 6 dzieci. Chyba więc eliksir dzia-

łał dobrze. Wszystkie te preparaty, już bez

opium, można dziś kupić w muzealnym

sklepie. Produkowane są przez Bernardy-

nów z Berna i (...) ponoć były zbierane przy

świetle księżyca. Eliksirów nie kupowałem,

alemogę przypuszczać, że ich działanie jest

zbliżone do niektórych współczesnych su-

plementów diety. (...)

PRASKI GOLEM I JEGOTWÓRCA

RODEM Z POZNANIA

W Muzeum znajdują się portrety m.in.

rabina

Jehudy Löwego ben Bezalela

według tradycji twórcy Golema. Był to ol-

brzym stworzony z gliny, w którego tchnął

życie rabin Bezalel. Olbrzymbronił społecz-

ności żydowskiej mieszkającej w Pradze,

lecz po krótkim czasie „wymknął się spod

kontroli”. Zaczął niszczyć budynki i dręczyć

ludzi. Rabin zabrał mu życie i pozostał jedy-

nie glinianą figurą. Sam rabin, współdziała-

jący z alchemikami, dożył blisko ok. 89 lat,

co było ówcześnie (i w jakimś stopniu obec-

nie) wielką rzadkością. Co ciekawe, urodził

się i jakiś czas mieszkał w Poznaniu. Tam też

znajduje się posąg Golema (przy Alei Mar-

cinkowskiego) wykonany przez

Davida

Černy’ego

.

ALCHEMICY PRAGI

Alchemicy pracowali w grupach i kontak-

towali się z zamkiem, który ich opłacał.

Pracowali w ukryciu, bo ich nauka i pro-

pagowana filozofia przyrody była kry-

tykowana przez Kościół. Nie znalazłem,

niestety, w Muzeum śladów wielkiego pol-

skiego alchemika, pracującego przez wiele

lat w Pradze

Michała Sędziwoja

(Sendivo-

gnus, uważanego za odkrywcę tlenu), ale

Muzeum jest jedynie rekonstrukcją ośrod-

ka alchemicznego z wieloma autentyczny-

mi eksponatami.

Tekst i zdjęcie:

Eugeniusz Józef Kucharz

Medyczne ślady na szlaku wędrówek po świecie

Muzeum Alchemii w Pradze

Trudno uwierzyć, że sataniczne głowy znajdujące się w żyrandolu przedstawiają Mojżesza.

Miały być łącznikiemmiędzy Niebem a Ziemią, a raczej podziemnym laboratorium.