Pro Medico
•
wrzesień 2017
16
ból
RECEPTY
Opioidy jako analgetyki są podstawą
farmakoterapii silnego bólu w chorobie
nowotworowej od 1986 roku, zgodnie
z zasadami określanymi jako
„Drabina
Analgetyczna”
, a opracowanymi przez
zespół ekspertów Światowej Organiza-
cji Zdrowia WHO. Od 1992 r. stanowią
również element farmakoterapii silnego
bólu przewlekłego nienowotworowego
(wytyczne Międzynarodowego Towarzy-
stwa Badania Bólu –
International Associa-
tion for the Study of Pain
IASP i Polskiego
Towarzystwa Badania Bólu).
Rozporządzenia Ministra Zdrowia RP,
wielokrotnie nowelizowane do aktualnej
wiedzy z zakresu farmakoterapii bólu,
medycyny paliatywnej i medycyny bólu,
zobowiązują lekarza do zapisu analge-
tyków opioidowych nadal na specjalnej
recepcie Rpw. ale już nie różowej. Nieste-
ty, zbyt wielu lekarzy POZ, AOS, w szpi-
talach, w prywatnych praktykach lekar-
skich, nie zabezpiecza się w bloczki tych
recept, co oznacza utrudnienie dostępno-
ści, a nawet zaniechanie łagodzenia cier-
pienia w przewlekłych zespołach silnego
i bardzo silnego bólu. Fakt ten świadczy
o nieetycznym postępowaniu lekarskim
i łamaniu praw pacjenta, narażaniu go
na zbyteczne cierpienie.
Moralny priorytet w opiece nad cierpiącym
Jedną z wielu barier w dostępności do skutecznej, bezpiecznej i aktualnej farma-
koterapii bólu pacjentów cierpiących na przewlekłe zespoły bólowe jest nieznajo-
mość bieżących przepisów lub ich niewłaściwa interpretacja. Szczególnie dotkliwa
dla chorych z bólem w chorobie nowotworowej.
OPIOIDOFOBIA
Następną barierą jest opioidofobia, czyli
brak wiedzy o farmakokinetyce i farma-
kodynamice analgetyków opioidowych,
uruchamiająca niewłaściwe traktowa-
nie pacjentów i nazywanie analgetyków
opiodowych narkotykami. Leki te wyda-
wane w aptece nie są narkotykami, gdyż
stosowane są w celach terapeutycznych,
a nie odurzających lub uzależniających.
Narkotyki dystrybuuje się w innych
miejscach, niemedycznych, np. bra-
mach melin, targowiskach, itp. i nie czyni
tego aptekarz tylko dealer (!). Niewłaści-
wa semantyka i brak wiedzy generują
opioidofobię, lęki i postawy asekuracyjne
– nie tylko u lekarzy. Za tym, niestety, idą
restrykcyjne zapisy legislacyjne doty-
czące recept Rpw. i zapisu analgetyków
opioidowych, nadal niesłusznie i błędnie
określanych jako środki odurzające i nar-
kotyczne. Pytam (retorycznie), czy wolno
lekarzowi w postępowaniu medycznym
odurzać i uzależniać? Przecież jest to błę-
dem medycznym! Wobec tego nie nale-
ży w przepisach legislacyjnych określać
tych leków w wymiarze kryminogennym.
Medycyna w swojej misji pomaga, a nie
szkodzi.
Tymczasem przestarzałe nazewnictwo
(z lat 50. ubiegłego wieku!) stosowane
nadal już w nowelizowanych przepisach
legislacyjnych dotyczących ochrony zdro-
wia, nie ma nic wspólnego z aktualną wie-
dzą medyczną. Ten fakt budzi asekuracyj-
ne lub nadinterpetacyjne postawy u leka-
rzy i aptekarzy, naruszające etyczne zasa-
dy opieki lekarskiej i opieki farmaceutycz-
nej. W konsekwencji, mimo nowelizacji
Niewłaściwa semantyka i brak wiedzy
generują opioidofobię, lęki i postawy
asekuracyjne – nie tylko u lekarzy.
Przykłady prawidłowo wypisanych recept.




