23
Pro Medico
postscriptum
•
czerwiec 2018
historia medycyny
• Inicjator powstania Szpitala w Rybniku, siedziby powstającego Muzeum
Historii Medycyny i Farmacji Juliusz August
• 28.02.1819 r. – urodził się w Niederstotzingen koło UlmwWirtembergii;
• 1828 r. – wraz z rodzicami zamieszkał w Augsburgu, gdzie uczęszczał
do Gimnazjum św. Stefana;
• w latach 1838-1839 studiował filozofię;
• 1839 r. – wstąpił do nowicjatu benedyktynów w Ottobeuren; ze względów
zdrowotnych wkrótce opuścił klasztor i rozpoczął studia medyczne;
• 15.05.1843 r. – ukończył studia medyczne w Tybindze;
• 1844 r. przebywał wWiedniu u F. Jägera – praktykował w zakresie okulistyki;
• 1845 – 1846 r. odbywał paktykę ogólną w kurorcie Bad Mergentheim koło
Ulm;
• 1846 r. – napisał pracę doktorską dotyczącą diagnostyki zapalenia wsier-
dzia i osierdzia;
• 1847 r. – przyjął funkcję lekarza przybocznego u księcia raciborskiego
w Rudach Wielkich;
• w latach 1847 – 1848 przebywał na praktyce lekarskiej w Paryżu;
• 1852 r. – przebywał w Londynie
• 1858 r. – zainicjował budowę szpitala w Rudach Wielkich;
• został kierownikiem szpitala w Pilchowicach;
• zainicjował budowę szpitala w Rybniku;
• zmarł 7.01.1865 r. podczas polowania w lasach gliwickich.
zebrane przez polskiego pastora Roberta
Fiedlera, pierwszego dialektologa śląskie-
go.
To właśnie, kontynuowane systematycz-
nie od 1823 r., pionierskie poczynania
Józefa Lompy, jednego z najlepszych
ówczesnych etnografów polskich, roz-
poczęły akcję zbierania polskich pieśni
ludowych. Jego działania wsparł później,
patronatem ideowym i materialnym,
Edmund Bojanowski, najbardziej zasłużo-
ny zbieracz śląskich śpiewów ludowych.
Po nich do akcji włączyli się inni pra-
cownicy naukowi czy pisarze, zwłaszcza
J. S. Bandtkie, W. A. Maciejowski, W. Wężyk
oraz W. Kraiński. Zdziwienie może budzić
fakt, że nie tyle w ślad za polskimi zbie-
raczami, ile raczej niezależnie od nich,
pojawiają się właśnie niemieccy entu-
zjaści i rejestratorzy śląskich pieśni ludo-
wych. Tę listę rozpoczyna Robert Fiedler
z Międzyborza, pierwszy dialektolog
śląski, który, przy poparciu nauczycieli
ludowych, zebrał na Śląsku w latach 1843-
1844 pokaźną ilość pieśni, w większości
dotąd nieopublikowanych. Co więcej,
wydał w roku 1865 we własnym przekła-
dzie na język niemiecki 25 pieśni śląskich
ze zbioru dr Juliusza Rogera (reszta, tj. 521
śpiewów pozostała w rękopisie, do dziś
zaginionym).
Doktor J. Roger, po czternastu latach wiel-
kich wysiłków i studiów przygotowaw-
czych oraz rzadko spotykanego u Niem-
ców rozmiłowania się w folklorze śląskim,
także po długich pertraktacjach z oporny-
mi nakładcami, wydał, staraniem oficyny
H. Skutscha we Wrocławiu, w roku 1863
(antydatowane) „Pieśni ludu polskiego
wGórnymSzląsku z muzyką”, z obszernym
wstępem i naukowymi notami informa-
cyjnymi. Ta rewelacyjna publikacja obej-
mowała 546 pieśni śląskich z 300 melo-
diami, spisanych lub zebranych z pomocą
jego współpracowników, a oprócz tego
wykorzystał pieśni zebrane poprzednio
przez Fiedlera, Lompę i Stalmacha. Około
50 z tych pieśni J. Roger zebrał w powiecie
gliwickim. Wydawca książki sprowadził,
na skutek sugestii bibliofilskich J. Roge-
ra, specjalny, welinowy papier drukarski
z Lipska, a na koszty publikacji przezna-
czył aż 2000 talarów. Dziś, niezależnie
od dużej wartości samego zbioru pieśni
zgrupowanych w osiemnastu działach,
specjalne zainteresowanie budzi piękna
i ważna przedmowa J. Rogera do publi-
kacji. Uderza fakt, że wbrew polityce ger-
manizacyjnej, on sam, Niemiec, uważa
ludność górnośląską za polską, a pieśni
zbierał – jak sam pisze – „między ludem
polskim Górnego Śląska, który na wsi,
prawie wszędzie, w przeważającej więk-
szości jest polski”. Przedmowa J. Rogera
do jego zbioru pieśni polskich, opuszczo-
na w drugim wydaniu, nie podobała się
kulturtregerom niemieckim, którzy już
od wielu lat wydawali zakazy śpiewania
„pieśni niemoralnej i niegodziwej treści”.
W tych warunkach trud zbieraczy J. Roge-
ra zasługuje na specjalną pamięć i uzna-
nie, którego on w swojej skromności nie
szukał. Jego wysiłki wspierał i zachęcał
do wytrwania serdeczny przyjaciel – A. H.
Hoffman von Fallersleben, znany poeta
niemiecki, zapalony zbieracz, wydawca
i tłumacz polskich„pieśniczek” ze Śląska.
Po wydaniu omówionego tutaj ogólnego
zbioru pieśni śląskich, J. Roger zamierzał
także opracować i opublikować materiały
z różnych dziedzin ludoznawczych.
PRZYRODNIK
Juliusz Roger, który był zapalonym myśli-
wym, odławiał i wypychał rzadkie gatun-
ki ptaków, które pojawiały się na Śląsku.
Jego największą przyrodniczą pasją była
jednak entomologia.
Zajmował się on zbieraniem i opracowa-
niem gatunków chrząszczy (Coleopte-
ra), mrówek (Hymenoptera Fornicoidea)
oraz owadami mrówkolubnymi. Swoje
entomologiczne poszukiwania prowadził
głównie w okolicach Rud, Rybnika i Raci-
borza, a po czeskiej stronie w okolicach
Ołomuńca i Jesenika. Wynikiem
ciąg dalszy na str. 24
Doktor Juliusz Roger




