Pro Medico
•
grudzień 2016/styczeń 2017
14
dyskusje
Dlaczego wybrała Pani Doktor tę dziedzinę stomatologii?
Periodontolog jest specjalistą, który zajmuje się leczeniem cho-
rób przyzębia i błony śluzowej jamy ustnej. Schorzenia te wy-
magają szerokiego spojrzenia na pacjenta i przeanalizowania
wpływu higieny jamy ustnej, choroby próchnicowej, wypełnień
ubytków, uzupełnień protetycznych, dysfunkcji narządu żucia,
problemów ortodontycznych, schorzeń ogólnych oraz przyj-
mowanych leków na stan jamy ustnej. To właśnie to holistyczne
spojrzenie na chorego spodobało mi się w tej specjalizacji.
Ilu jest specjalistów z przyzębia na Śląsku? Czy ich liczba za-
spokaja potrzeby regionu?
Jaka jest liczba placówek, gdzie
mieszkaniec Śląska może liczyć na specjalistyczną poradę/
konsultację refundowaną z zakresu NFZ? Czy zakres refun-
dowanych procedur profilaktycznych z zakresu przyzębia
jest wystarczający?
Obecnie w Akademickim Centrum Stomatologii w Zabrzu
oraz w Obwodzie Lecznictwa Kolejowego w Gliwicach łącz-
nie specjalizuje się sześcioro lekarzy. Według danych otrzy-
manych z Okręgowych Izb Lekarskich z Katowic, Bielska-Bia-
łej i Częstochowy, czynnych zawodowo periodontologów
jest 34: 26 kobiet oraz 8 mężczyzn. W przedziale wiekowym
do 50. roku życia: 17 kobiet i 6 mężczyzn, a po 50. roku życia:
12 kobiet i 2 mężczyzn. Biorąc pod uwagę liczbę mieszkań-
ców regionu, liczba ta nie jest wystarczająca. Przy założeniu
„jeden periodontolog na 70.000 mieszkańców”, w naszym wo-
jewództwie powinno być czynnych zawodowo 65 periodon-
tologów. Tak więc widać, że liczbę specjalistów powinniśmy
podwoić. W trakcie wizytacji gabinetów stomatologicznych
w naszym województwie staram się namówić kierowników
dużych jednostek do podjęcia trudu prowadzenia szkolenia
specjalizacyjnego. Odmowy są różnie motywowane, ale bez
Telemedycyna
tak, ale…?
Holistyczne
spojrzenie na chorego
ciąg dalszy ze str. 13
zarobić. I zarabia, ale nie wiedząc, czy jego
opisy są poprawne... W teleradiologii le-
karze zatracają tożsamość, a postęp tech-
niczny – o ironio – powoduje uwstecznia-
nie się.
Pokreślam, mówię tylko o teleradiologii.
O telemedycynie mam odmienne zdanie
– widzę w niej same pozytywy.
Prof. Andrzej Lekston:
Celem wsparcia
lekarza POZ jest uruchomienie przez NFZ
programu pacjent – lekarz POZ – lekarz
specjalista. Jeśli lekarz POZ jest właściwie
przygotowany do takiej formy konsulta-
cji, to trwa ona około 10 minut. My, jako
specjaliści, udzielamy porad lekarzom,
którzy mieli bezpośredni kontakt z cho-
rym, wysłuchali go, badali, a przemyślenia
i wątpliwości przekazywali nam. Pacjent
przy konsultacji on-line otrzymuje szybką
odpowiedź.
System teleinformatyczny
powinien być uzupełnieniem procesu
leczenia, nie jedyną jego formą, a leka-
rze specjaliści powinni udzielać porad
konsultacyjnych.
Z własnego doświadczenia wiem, że w po-
radni kardiologicznej na stu pacjentów
przynajmniej 30 przychodzi tak naprawdę
w stabilnym stanie zdrowia, co skutku-
je wypisaniem recept, a zajmują miejsca
tym, którzy naprawdę potrzebują porady
konsultacyjnej specjalisty. Telemedycyna
konsultacyjna pomoże w zmniejszeniu
kolejek do lekarzy, zwiększy komfort le-
czenia chorych niepełnosprawnych. Czy
natomiast spowoduje redukcję kosztów
i poprawi rokowania chorych? Zakładamy,
że tak, ale odpowiedzi na te pytania jesz-
cze nie mamy.
Mec. Katarzyna Różycka:
Przepisy o za-
wodach lekarza i lekarza dentysty, które
dopuściły wykonywanie tych zawodów
w formie systemów informatycznych,
są bardzo świeże. Rzeczywistość szybko
się zmienia, a przepisy i regulacje praw-
ne za tymi zmianami nie nadążają lub
są ułomne. W zakresie telemedycyny musi-
cie Państwo wykazać się szczególną ostroż-
nością. Najbezpieczniejsza telemedycyna
jest w przypadku pacjenta niepierwszo-
razowego.
Choć przepisy nie wymagają
osobistego spotkania lekarza z pacjen-
tem, to ryzyko jest duże
: na płaszczyźnie
odpowiedzialności zawodowej i karnej.
Należy zachować rozsądek, ryzyko błędu
w zawodzie medycznym jest obciążone
dużo cięższymi konsekwencjami, a naj-
częściej dotyczą one lekarza, który stosuje
to leczenie.
Mec. Jakub Frakowski:
Przepisy szczegó-
łowo nie rozwiązują wielu zagadnień doty-
czących telemedycyny. Dały jedynie zielone
światło do jej stosowania. Brak przepisów
dotyczących zasad procedowania w sferze
telemedycyny, brak rozporządzeń w tym
zakresie. Z jednej strony
przepisy naka-
zują zachowanie tajemnicy informacji
związanych ze stanem zdrowia pacjen-
ta
– to jeden z fundamentów dotyczących
wykonywania zawodu lekarza, to przepis
uniwersalny. Z drugiej
zadawane są py-
tania, czy telemedycyna dopuszcza
przesyłanie danych mailem?
Moim zda-
niem, nie jest możliwe przesyłanie danych
wrażliwych – dotyczących stanu zdrowia
czy wyników badań pacjenta – za pomocą
poczty elektronicznej (wiadomości e-mail)
bez zastosowania odpowiednich środków
technicznych i organizacyjnych, co już jest
zadaniem informatyków. Te dane są obję-
te szczególną ochroną ustawodawcy, tak-
że na poziomie prawodawstwa unijnego.
Ustawodawca nakłada określone obowiąz-
ki zabezpieczenia danych, nakazując zasto-
sować środki techniczne i organizacyjne
zapewniające ochronę przetwarzanych da-
nych odpowiednio do zagrożeń oraz do ka-
tegorii danych objętych ochroną. Wiąże się
to w praktyce z wdrożeniemodpowiednich
systemów informatycznych.
oprac. Aleksandra Wiśniowska
stomatologia
Z inicjatywy Komisji Stomatologicznej ORL, która opracowała te zagadnienia,
zwróciliśmy się do dr n. med. Beaty Wieruckiej-Młynarczyk, konsultanta woje-
wódzkiego w dziedzinie periodontologii, o podsumowanie problematyki leczenia
chorób przyzębia i błony śluzowej jamy ustnej.




