Pro Medico
•
grudzień 2016/styczeń 2017
18
Fot.: archiwum Joanny Frydrych
medycyna na ekranie
Pracujesznaddrugączęściąserialuomło-
dych lekarzach, zdjęcia powstają na Ślą-
sku. Jakie są założenia tej produkcji?
Serial pokazuje pracę młodych lekarzy, peł-
nych zapału do ratowania zdrowia i życia pa-
cjentów, niejako„od kuchni”, a w każdym ra-
zie z bardzobliska.Widzomto się spodobało,
bo każdy z odcinkówpierwszej serii oglądały
prawie dwamiliony osób.
Teraz pracujemy nad drugą serią. Przez pół
roku kamery towarzyszą młodym lekarzom
w pracy i w życiu oraz dokumentują wy-
jątkowe historie ich pacjentów. Widzowie
poznają losy kolejnych sześciu osób na pro-
gu ich kariery medycznej. Tym razem troje
bohaterów jest z Warszawy, troje ze Śląska.
Przenieśliśmy naszą połowę realizacji tutaj,
bo mieszkamy w Dąbrowie Górniczej, czyli
teraz pracujemy na własnym terenie i na-
prawdę bardzo się z tego cieszymy.
Przedstawproszę, bohaterów.
Na Śląsku pracują:
Agnieszka Burkacka
,
chirurg w Górnośląskim Centrum Zdrowia
Dziecka. Zobaczymy ją na sali operacyjnej
i podczas ostrego dyżuru. Pokażemy, jak od-
poczywa, uprawiając sporty ekstremalne.
Małgorzata Mastej-Nowak
– internist-
ka w szpitalu powiatowym w Mikołowie.
W przyszłości chce się zająć leczeniem oty-
łości. Jej pasje to zdrowe gotowanie i egzo-
tyczne podróże.
Tomasz Pieniążek
– lekarz rodzinny w Za-
wierciu. Wcześniej pracował jakoDJ, taksów-
karz i kurier.Wwolnymczasie naprawia stare
samochody i rzeźbi mięśnie brzucha.
Nasi bohaterowie z Warszawy to:
Michał
Konik
, ortopeda w SzpitaluMSWiA.Wstawia
pacjentom „części zamienne” – endoprote-
zy. Gdy nie operuje lubi boksować i... grać
na pianinie.
MartaZębala
, neurochirurgwwarszawskim
Szpitalu Bielańskim – jedyna kobieta na od-
dziale. Przeprowadza operacje mózgu i krę-
gosłupa. Relaksuje się szybką jazdą na wrot-
kach.
Bartosz Spławski
, onkolog z Centrum On-
kologii i wolontariusz w hospicjum. Uczest-
niczy w międzynarodowych badaniach
dotyczących nowych terapii dla chorych
na nowotwory. W wolnych chwilach pływa
i lata na lotni (czasem z pacjentami).
Jak szukałaś lekarzy na Śląsku? Czy trud-
no – i dlaczego – było ich do udziałuw se-
rialu namówić?
Rzeczywiście, znacznie łatwiej było przeko-
naćmłodych lekarzydoudziałuwdokumen-
cie, bo po pierwszej serii już wiedzieli, czego
można się spodziewać, a przede wszystkim
serial miał dobry odbiór również w środowi-
sku lekarskim. Jednak nie było łatwo znaleźć
właściwe osoby, bo bohater musi spełniać
sporo warunków jednocześnie: powinien
być dobrym lekarzem i fajnym człowiekiem,
być wyrazisty, mieć ciekawą osobowość, pa-
sjonujące zajęcia pozazawodowe, a przede
wszystkim musi mieć rzadko spotykaną
zdolność dobrej współpracy z kamerą.
A jakimi argumentami przekonałyście ich
przełożonych, dyrekcje szpitali?
Wserialuwidaćciężkąpracęlekarzy,ichofiar-
ność, oddanie dla pacjentów, a to najlepszy
kontekst, w jakim szpital czy przychodnia
może się pokazać, więc pod tym względem
nie tylko nie mieliśmy problemów, ale trafi-
liśmy też na wyjątkowych ludzi. Prezes Szpi-
tala Powiatowego w Mikołowie,
Władysław
Perchaluk
osobiście poszedł na oddział po-
rozmawiać z potencjalną kandydatką na bo-
haterkę, co zresztą pozytywnie wpłynęło
na decyzję Małgorzaty dotyczącą jej udziału
wdokumencie. Kierownik Oddziału Chirurgii
i Urologii dr hab. n. med.
Tomasz Koszutski
z Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka
wyszukuje najbardziej pasjonujące operacje,
przy których możemy filmować Agnieszkę.
A dr
Marek Żurek
, szef zawierciańskiego
„Almedu”, przyśpieszył formalności związane
z przyjęciemTomka do pracy, żeby nie opóź-
Proszę wejść na salę jeszcze raz!
Rozmowa z Joanną Frydrych, reżyserem (wraz z Aliną Mrowińską) serialu „Młodzi
lekarze” dla TVP 1
„
Młodzi lekarze” – seria druga.
Redaktor prowadzący Barbara Pawłowska, Redak-
cja Filmu Dokumentalnego TVP1. Od marca 2017 r. planowana jest emisja dziesięciu
40-minutowych odcinków.
niać naszej realizacji. Pracuje nam się w tych
placówkach po prostu świetnie.
A pacjenci? To nie są przecież statyści...
Zależało wam na prawdzie, fikcja byłaby
na pewno łatwiejszaw realizacji...
Wielu z pacjentów traktuje udział w seria-
lu jako ciekawostkę, przygodę. Tak zresz-
tą ich zachęcam:
„siądzie sobie pan/pani
potem przed telewizorem i obejrzy się w se-
rialu”
. To działa. Proszę sobie wyobrazić,
że w pierwszej serii zgodzili się prawie wszy-
scy pacjenci doktora Radka, kardiochirurga.
Potemzasiadali przed telewizorami wgronie
rodziny, albo znajomych i oglądali przebieg
operacji swoich serc. Mocne doznania mie-
li zapewnione. Zazwyczaj dzwonili potem
do mnie, dzieląc się emocjami. Ja też byłam
pod wrażeniem. Podczas obecnej realizacji
mam kłopot, którego nie przewidziałam,
w szpitalu dziecięcym. Część rodziców wsty-
dzi się niedoskonałości swoich dzieci i nie
wyraża zgody na filmowanie. Wtedy nie
filmujemy. Wybieramy innych pacjentów.
Takich, dla których udział w filmie jest frajdą.
Jak wygląda logistyka pracy ekipy
na planie zdjęciowym? Co robicie, żeby
nie przeszkadzać w udzielaniu pomocy,
a żeby było prawdziwie?
„Niech Pani dok-
tor jeszcze raz wprowadzi tę sondę, opera-
torniezdążył..." „Zastrzykwbijamydopiero
po słowie: akcja"?
Zazwyczaj dostosowujemy się do sytuacji,
podążamy za lekarzem, przyglądamy się
kamerą temu, co robi. Lekarze oswoili się
z nami błyskawicznie. Teraz sami potrafią już
świetnie ocenić, co jest, a co nie jest „filmo-
we”. Proponują swoje ciekawe aktywności
medyczne i niemedyczne. Są współtwórca-
Lekarze pracują tak, jakby nie było kamer na każdym ich kroku... Z prawej Joanna Frydrych,
dźwięk nagrywa Grzegorz Zawada, filmuje Mieczysław Herba – obaj z TVP Katowice.




