Pro Medico
•
marzec 2015
16
wywiad
ciąg dalszy ze str. 15
co się stanie, jeśli nie podejmę próby zope-
rowania tego dziecka w łonie matki. Odpo-
wiedziałem, zgodnie z prawdą, że wówczas
dziecko umrze. Odparł, że w takim układzie
wyraża pełną zgodę.
– Został Pan wyróżniony w Chicago
tytułem honorowym członków Polish-
American Medical Society (Związek Le-
karzy Polskich w Chicago). Za co został
przyznany ten tytuł?
–W1991 r. wCzęstochowie odbył się I Świa-
towy Kongres Polonii Medycznej. Dwa lata
wcześniej, kiedy pracowałem w Komitecie
Organizacyjnym tego właśnie kongresu,
mieliśmy z kolegami spore opory w związ-
ku z zaproszeniem lekarzy do kraju – był
to wówczas trudny dla Polski czas, koniec
komunizmu, to rodziło nasze obawy o spo-
kojny i bezproblemowy przyjazd Polonii.
Musieliśmy ich przekonywać, namawiać.
Na ten kongres przyjechało 1200 osób z ca-
łego świata, co było ogromnym sukcesem.
Podczas organizacji kongresu zapropono-
wałem, abyśmy się grupowali wokół swoich
specjalności celem gromadzenia nazwisk
lekarzy z Polonii. Miało to służyć stworzeniu
bazy kontaktowej. Ja, rzecz jasna, gromadzi-
łem informacje na temat ginekologów. Po
trzech latach, na drugim kongresie, miałem
kontakt do około 30 ginekologów. Później
(co trzy lata), odbywały się kolejne kongre-
sy, w Krakowie, Warszawie, ponownie Czę-
stochowie, Toruniu... Ostatni Kongres odbył
się w 2013 r. w Krakowie. W ciągu tych lat,
do 2010 r., czyli przedostatniego kongresu,
zgromadziłem 250 adresów ginekologów
z całego świata. Muszę zaznaczyć, że nie
spotkałem się, żeby któryś z moich kolegów
z innych specjalności miał zasób takiej ilości
kontaktów. Mając tę bazę, wykorzystałem ją
podczas organizowanego w 2012 r. w Ka-
towicach Kongresu Polskiego Towarzystwa
Ginekologicznego, którego byłemwówczas
prezesem. Była to uroczystość 124-lecia
istnienia tego Towarzystwa. Muszę powie-
dzieć, że po raz pierwszy w ciągu 124 lat
udało się zorganizować dwie sesje nauko-
we Polonii ginekologicznej świata, co, nie-
skromnie powiem, było moją zasługą. Sesje
odbywały się w katowickim Spodku oraz na
Wydziale Prawa i Administracji Uniwersy-
tetu Śląskiego. Przyjechali koledzy z USA,
Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, Afryki,
Szwecji i innych krajów. Były to osoby, do
których miałem właśnie te zgromadzone
adresy. Za działalność na rzecz Polonii me-
dycznej świata dostałem wielkie wyróż-
nienie Polonii Amerykańskiej w 2013 roku
w Chicago. Otrzymałem wówczas członko-
stwo honorowe tegoż Towarzystwa. Muszę
w tym miejscu zaznaczyć, że Izba Lekarska
zawsze patronowała takiej integracji, jest to
dla mnie szczególnie ważne i bardzo moc-
no to doceniam.
– Efektem Pana współpracy z Polonią są
m.in. zagraniczne wizyty w Polsce leka-
rzy polonii medycznej.
– Od dziesiątków lat lekarze wyjeżdżali na
stypendia naukowe do różnych krajów.
Wyjazdy te są mocno ograniczone, nawet
dzisiaj niewiele osób może z nich korzystać.
Starałem się częściowo rozwiązywać ten
problem poprzez zapraszanie wybitnych
specjalistów do Polski, aby mogła z takich
prelekcji korzystać większa liczba polskich
lekarzy. Przyjeżdżali do nas m.in. profesor
Adam Ostrzeński ze Stanów Zjednoczo-
nych, profesor Janusz Bartnicki z Niemiec,
profesor Andrzej Pawlak z Francji, profesor
Ewa Radwańska ze Stanów Zjednoczonych,
profesor Marek Rudnicki z USA, dr Józef Ma-
zurek z USA, dr Krystyna Grabowska z Afry-
ki. To zaledwie kilka przykładów.
– Jaki jest świat medycznej Polonii?
– Polscy lekarze chcą przekazać swoją wie-
dzę, podzielić się doświadczeniami nabyty-
mi za granicą, są niezwykle otwarci. Uwa-
żam, że powinniśmy to wykorzystać. Widzę
wielką szansę we współpracy z Polonią, po-
nieważ ten szlak został już przetarty, teraz
należy tylko nim podążać i poszerzać go,
nie tylko w ginekologii oczywiście. Wszy-
scy nasi wielcy lekarze szkolili się za grani-
cą, przede wszystkim w Stanach Zjedno-
czonych, tam są niesamowite możliwości,
technologia i postęp – dlaczego my, Polacy,
mielibyśmy z tego nie korzystać? Poziom
wiedzy medycznej w Stanach Zjednoczo-
nych jest nadal bardzo wysoki, nowości,
które tam powstają, czasem docierają do
Polski po kilku latach, ale z racji tej wymiany
międzynarodowej skraca się dystans wwie-
dzy, dajemymożliwości do przepływu infor-
macji i umiejętności. Chciałbym zachęcić,
aby taka współpraca była normą i aby do-
cenili ją lekarze wszystkich specjalności.
Z profesorem
RyszardemPorębą
rozmawiała
JoannaWójcik
Oddział Śląski Polskiego Towarzystwa Medycyny Pracy zaprasza na
ZEBRANIE NAUKOWO-SZKOLENIOWE
w dniu
10 marca 2015 o godzinie 13.00
w siedzibie Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego
w Sosnowcu, ul. Kościelna 13
W programie m.in.:
1.„Zarys zmian w systemie badań lekarskich kierowców i moje uwagi” – materiał przedstawiony i przedys-
kutowany na posiedzeniu Komisji ds. Problemów Komunikacyjnych Śląskiego Związku Gmin i Powiatów
(dr n. med. Ryszard Szozda)
2. Co nowego wmedycynie pracy? (dr n. med. Ryszard Szozda)
3. Sprawy różne
Zapraszamy członkówTowarzystwa i zainteresowanych lekarzy w tymwszystkich
specjalizujących się w dziedzinie medycyny pracy. Wstęp wolny.
dr n. med. Ryszard Szozda
Przewodniczący Oddziału Śląskiego
Polskiego TowarzystwaMedycyny Pracy
Od muzyki do ginekologii
Komunikat




