Background Image
Table of Contents Table of Contents
Previous Page  30 / 40 Next Page
Information
Show Menu
Previous Page 30 / 40 Next Page
Page Background

Pro Medico

postscriptum

marzec 2016

28

esej

Stawianym przed szpitalami zakaźny-

mi latarniom przypisuje się jako głów-

ną rolę ostrzeganie przed możliwością

zakażenia.

Kamienna wyniosła budowla

z widocznym z daleka światełkiem mia-

ła szerszą wymowę i znaczenie: nie tylko

uważaj, miej się na baczności

. Była przede

wszystkim znakiem, informacją, przypo-

minaniem wszem i wobec, że te choroby

istnieją realnie, że zagrażają, że za tym

ogrodzeniem żyją nieszczęśnicy, którym

poza modlitwą nic ofiarować nie moż-

na. Wypracowane przez stulecia meto-

dy przeciwdziałania w istocie oznaczają:

zakazy i nakazy zachowań trędowatych

w stosunku do zdrowych –

zalecenia sani-

tarne

; przymusowy pobyt w zakładzie za-

mkniętym –

lokalizacja źródła zakażenia

;

palące się stale światełko latarń –

element

oświaty zdrowotnej

. W ten sposób latar-

nie umarłych wchodziły w skład, uzupeł-

niały działania profilaktyczne. Uważa się,

że w pewnym stopniu przyczyniły się do

zmniejszenia zachorowalności na trąd.

Badania genezy, idei i roli latarń umarłych

to domena historii kultury, religii, kościo-

łów oraz filozofii – stosunkowo najmniej

historii medycyny. Literatura przedmiotu

jest skromna. Wzrost zainteresowania to

ostatnie lata XXI wieku. (…)

Obyczaj wznoszenia charakterystycz-

nych budowli o innym przeznaczeniu,

posiadających na swym szczycie świa-

tełko, zwanych latarniami umarłych

wykształcił się w XII wieku

. Stawiano je

tam, gdzie często występowała śmierć,

czyli na cmentarzach i przed szpitalami

zakaźnymi. Były to obiekty z kamienia lub

cegły, kształtu filara, kolumny czy wieży

w stylu romańskim, gotyckim, rzadziej

barokowym, samodzielne – niektóre na

cmentarzach były sprzężone z

ossuaria-

mi

(kostnicami). Ojczyzną tych pięknych,

tajemniczych budowli jest południowo-

zachodnia Francja. Występowały również

w Anglii, północnych Włoszech, Austrii, na

południu Niemiec, a sporadycznie w Cze-

chach i Polsce.Wiele z nich uległo zniszcze-

niu, niektóre zostały przebudowane albo

przeniesione w inne miejsce. Najczęściej

dodawano figurki świętych. We Francji,

mimo że przetrzebiła je rewolucja, zacho-

wało się najwięcej – obecnie jest jeszcze

około stu. Spełniały wielorakie funkcje.

Stawiane na skrzyżowaniach dróg, przy

szlakach pielgrzymkowych (np. do sank-

tuarium maryjnego w Santiago de Com-

postela) wskazywały właściwy kierunek,

zbłąkanym w ciemnościach przywracały

„Latarnie umarłych”

Fragmenty eseju dr. n. med. Eugeniusza Czubaka. Cz 1.

Esej został przedstawiony w formie wykładu podczas inauguracji Lekarskiego Uniwersytetu TrzeciegoWieku ŚIL w Brennej,

we wrześniu 2015 r.

orientację w terenie, żeglarzom sygna-

lizowały zbliżanie się do portu, przecho-

dzących obok szpitala ostrzegały przed

zakażeniem. W czasie epidemii (na przy-

kład cholery) ułatwiały znoszącym zmar-

łych trafić na miejsca pochówku. Zawsze

znajdowały się na miejscu poświęconym,

świętym. W sensie symbolicznym ozna-

czały oddzielne byty ducha i ciała, punkt

graniczny pomiędzy ziemią i niebem.

Zawieszone wysoko samotne światełko

stwarzało klimat zadumy, refleksji nad

przemijaniem, potrzebę duchowej łącz-

ności z tymi, którzy odeszli. Pokutującym

za grzechy duszom pomagało w szyb-

szym dostaniu się do wieczności. Świateł-

ko przypominało o życiu pozagrobowym,

nieśmiertelności duszy, o potrzebie mo-

dlitwy za zmarłych. Realność światełka ła-

godziła irracjonalne lęki przed upiorami,

zjawami, złymi duchami. Palenie ognia na

grobach występowało w wielu dawnych

kulturach. Wwierzeniach celtyckich miało

ochraniać żywych, przepędzać czyhającą,

poszukującą nowych ofiar śmierć. Palenie

ognia na grobach kultywowali poganie.

Obyczaj ten przejęli pierwsi chrześcijanie.

W katakumbach na pogrzebach swych

zmarłych palili lampy.

Pierwsze latarnie umarłych powstały

w okresie tworzenia się fundacji zakon-

nych i cmentarzy klasztornych w XII w.

W rozwoju tej idei znaczną rolę odegrało

opactwo i miasto Cluny. Świadczą o tym

najstarsze zapisy, jak na przykład słynny

traktat

„De miraculis”

opata Piotra Czci-

godnego (lata 1122-1156). Traktat zawie-

ra wizję przyszłych latarń umarłych, wy-

znacza przesłanie i cel.

Pewnemu młodemu opatowi ukazała się

w ciemnościach nocy na środku cmenta-

rza płonąca latarnia ku czci tu pochowa-

nych. Obok niej stał Stwórca – jako Sędzia

Najwyższy sprawował Sąd Ostateczny.

Zakon słynął z wielkiego kultu pamięci

dla zmarłych, przyczynił się do rozwoju

obrzędowości pogrzebowych i rozpo-

wszechnienia latarń umarłych.

Tradycje budowy latarń na cmentarzach

krzewili również cystersi z opactwa w Da-

lon. Zapisy z 1287 r. mówią o latarniach

umarłych jako przypominających wszyst-

kim nieśmiertelność duszy.

Związki Krakowa z tym regionem Francji

były żywe już w XII wieku. Według nie-

których badaczy średniowiecza zakon

św. Ducha, Duchaków, sprowadził z Cluny

biskup Pełka w 1191 r. Osiedlili się koło

Olkusza w Sławkowie, gdzie założyli szpi-

talik dla wydobywających rudę ołowiu

i srebra gwarków. Przyjmuje się raczej,

że Duchacy za sprawą biskupów kra-

kowskich Trendoty i Odrowąża przybyli

do Krakowa nieco później, w 1220 i nie

z Francji, lecz z Węgier.

Latarnie umarłych kształtu wieży, ko-

lumny lub słupa budowane były z ka-

mienia albo z cegły według jednolite-

go planu.

Sadowione na wielobocznej

lub kolistej platformie wraz z cokołem,

stożkowym hełmem i zwieńczonym krzy-

żem, mierzyły kilka do kilkunastu me-

trów wysokości. Znajdujące się u dołu

drzwiczki i wewnętrzny kanał służyły do

windowania lampki oliwnej lub kaganka

na posiadający prześwity ażurowy szczyt.

Wewnątrz dużych latarń znajdowały się

spiralne schody. Do stałego elementu na-

leżała półka o niewyjaśnionym dokładnie

przeznaczeniu. Według niektórych słu-

żyła jako ołtarz dla odprawianych nabo-

żeństw, miejsce na relikwie, książkę albo

spoczynek, wytchnienie przychodniom.

(…) cdn.

Eugeniusz Czubak

Wskazywały właściwy kierunek, zbłąkanym

w ciemnościach przywracały orientację w terenie,

żeglarzom sygnalizowały zbliżanie się do portu,

przechodzących obok szpitala ostrzegały

przed zakażeniem. W czasie epidemii ułatwiały

znoszącym zmarłych trafić na miejsca pochówku.