Background Image
Table of Contents Table of Contents
Previous Page  32 / 40 Next Page
Information
Show Menu
Previous Page 32 / 40 Next Page
Page Background

Pro Medico

marzec 2017

30

medyczne ślady

historia medycyny

zauważono i życzliwie komentowanoprace

Semmelweisa. Wyjątkiem był prof.

Gustav

Adolf Michaelis

z Kilonii, który podzie-

lił poglądy Semmelweisa i uświadomił

sobie, że jego kuzynka zmarła, bo badał

ją po porodzie bez umycia rąk po uprzed-

nim przeprowadzeniu sekcji zwłok. Wkrót-

ce potem popełnił samobójstwo.

W latach sześćdziesiątych XIX wieku

ujawniły się objawy choroby umysłowej

Semmelweisa. Jej natura nie jest znana.

Na pewno był załamany nerwowo odrzu-

caniem odkryć, być może powodem cho-

roby była późna kiła. W roku 1865 trafił

do zakładu dla obłąkanych pod Wied-

niem, gdzie został pobity przez pielęgnia-

rzy i zmarł z powodu zakażenia zapocząt-

ZJAWISKO MATYLDY

Historyk nauki

Margaret Rossiter

w 1993 r. zwróciła uwagę,

że dysproporcje między osiągnięciami kobiet i mężczyzn na polu

nauki wynikać mogą ze skutecznego dyskryminowania kobiet

i ich pracy przez naukowców mężczyzn. Zauważyła też, że dys-

proporcje między płciami są większe, niż dysproporcje między

sławnymi i nieznanymi naukowcami. Wysunęła więc hipotezę

istnienia zjawiska, które nazwała od imienia amerykańskiej dzia-

łaczki na rzecz praw kobiet

Mathildy Gage

, która w końcu XIX w.

zwróciła uwagę na zjawisko dyskryminacji osiągnięć naukowych

kobiet. Zjawisko lub Efekt Matyldy (ang. Matilda effect) to

„zjawi-

sko systematycznego pomijania udziału kobiet naukowców w pra-

cy badawczo-naukowej i przypisywania ich osiągnięć naukowcom

mężczyznom.”

TO ONE PRZECIERAŁY SZLAKI

Choć kobiety wnosiły wkład do rozwoju nauki od najdawniej-

szych czasów, ich udział nie zawsze był dostrzegany, musiały

pokonywać wiele barier i przeszkód, których nie stawiano męż-

czyznom. Przyznać też trzeba, że kobiety miały szczególnie nie-

równy start w medycynie. Akceptacja kobiet w sztuce medycznej

w szerszym zakresie nastąpiła dopiero w XIX i XX w. Poprzedziła

ją długa i ciężka walka. Np. u schyłku XIX w. w Niemczech czyn-

nych zawodowo było 15 licencjonowanych lekarek, ale ograni-

czały aktywność do opieki nad biedakami, którymi nie zajmowali

się mężczyźni. W postępowej Anglii podania kobiet o przyjęcie

na studia medyczne na Uniwersytetach Oxford i Cambridge

w Londynie były odrzucane. Na szczęście pojawiły się odważne

i bezkompromisowe pionierki, które utorowały drogę do kariery

medycznej nowym pokoleniom kobiet, przecierały trudne szla-

ki współczesnym Paniom – ordynatorom, kierownikom klinik

i przychodni, rektorom i wykładowcom na uczelniach medycz-

nych, naukowcom i znakomitym lekarzom. W tego typu opra-

cowaniach zwykle pisze się

„już w średniowieczu...”,

wypada więc

przywołać przełożoną klasztoru, Niemkę

Hildegardę z Bingen

(ok. 1151-1158), której liczne dzieła dotyczą medycyny, nauk

przyrodniczych i filozofii. Włoska lekarka

Trotula di Ruggiero

miała przydzieloną katedrę w Schola Medica Salernitana, gdzie

uczyła szlachetnie urodzone Włoszki. Przyczyniła się do leczenia

chorób skóry oraz padaczki. Katedrę medycyny w XV wieku pro-

wadziła też

Dorotea Bucca

.

PRZESKAKUJEMY KILKA STULECI. PRZEŁOMWTRADYCJI

POLSKIEJ MEDYCYNY

Pierwszą Polką z dyplomem lekarza została

Anna Tomaszewicz-

Dobrska

(1854-1918). Absolwentka prywatnej pensji w Warsza-

wie rozpoczęła studia w Zurychu. W 1877 r. ukończyła studia

i otrzymała stopień doktora medycyny. To był przełom w wielo-

letniej tradycji medycyny polskiej – po raz pierwszy Polka została

lekarzem! Ale przeżyła wiele rozczarowań, zanim pozwolono jej

na podjęcie pracy. Nie chciano uznać jej zagranicznego dyplo-

mu, nie przyjęto jej w poczet członków Warszawskiego Towarzy-

stwa Lekarskiego. Dopiero w 1880 r. rozpoczęła praktykę lekar-

ską w zakresie chorób dziecięcych i kobiecych. Była działaczką

na rzecz praw kobiet, wspólnie z

Marią Konopnicką

i

Elizą

Orzeszkową

w 1907 r. doprowadziła do zorganizowania I Zjaz-

du Kobiet Polskich, zorganizowała też Stowarzyszenie na rzecz

Postępu Medycznego Kształcenia Kobiet.

ŻYCIORYS NA FILM

Wiele źródeł przywołuje nazwisko dr

Elizabeth Blackwell

, uwa-

żanej za pierwszą absolwentkę oficjalnie uznanej amerykańskiej

szkoły medycznej (w 1849 r. otrzymała tytuł doktora medycy-

kowanego zranieniem w palec. Odszedł

z powodu choroby, z którą walczył całe

zawodowe życie.

DZISIAJ UZNANY ZA WSPÓŁTWÓRCĘ

WSPÓŁCZESNEJ MEDYCYNY

Badania

Ludwika Pasteura

i

Roberta

Kocha

zapoczątkowały rozwój mikrobio-

logii, a także antyseptyki. Semmelweis

doczekał się upamiętnienia w wielu miej-

scach świata, w tym w rodzinnym mieście

(jego imię nosi Uniwersytet Budapesztań-

ski). W 1906 r. przed Szpitalem św. Rocha

postawiono pomnik dłuta Alajanosa

Stróbla, o kompozycji podobnej do wspo-

mnianego wcześniej monumentu z Praia.

Życie Ignacego Semmelweisa w aspekcie

stałego odrzucania udokumentowanych

przez niego faktów było tragiczne.

Poka-

zuje jednak, jak ważna w działalności

lekarza jest umiejętność obserwowa-

nia, racjonalnej analizy faktów i doku-

mentowania ich w kontrolowanej dal-

szej obserwacji.

Niestety, pokazuje też,

jak trudno zmienić myślenie ludzi przy-

zwyczajonych do pewnych koncepcji,

a co więcej, jak trudno im było uwierzyć,

że nie wymyślne teorie (zmieniona fer-

mentacja w jelitach położnic), lecz po pro-

stu brud w szpitalu mogą być przyczyną

śmierci tak wielu kobiet.

Prof. Eugeniusz Józef Kucharz

Podobne pomniki – ta sama wdzięczność

ciąg dalszy ze str. 29

Medycyna jest kobietą

Wiele osób podziela pogląd, że wyróżniać osobno filmy, książki, obrazy na two-

rzone tylko przez kobiety, to jak szeregować twórczość według autorów o imieniu

Stefan. Podobnie rzecz ma się z wykonywaniem zawodu: podziały na prace „mę-

skie i damskie” są passe. „Ładnym zawsze lżej...” śpiewał czołowy polski blu-

esman, Irek Dudek. Ta prawda nie zawsze sprawdzała się na polu naukowym.