19
Pro Medico
•
październik 2015
stomatologia
ciąg dalszy na str. 20
Zgodnie z decyzją Europejskiej Komisji
ds. Akredytacji Centrów Naczyniowych
International Union of Angiology,
Samo-
dzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 7
Śląskiego Uniwersytetu Medycznego
otrzymał Certyfikat Centrum Naczy-
niowego – ośrodka w kompleksowy
i interdyscyplinarny sposób leczącego
chorych z chorobami naczyń.
Przyznanie certyfikatu poprzedzone było
wizytą komisji akredytacyjnej, która z uzna-
niem wypowiedziała się o poziomie świad-
czeń i opieki nad pacjentami z chorobami
naczyń, leczonych w Szpitalu Klinicznym
nr 7, a w szczególności w funkcjonującym
tam
Oddziale Chirurgii Ogólnej, Naczy-
niowej i Angiologii.
Katedra i Klinika Chirurgii Ogólnej i Naczyń
Śląskiego Uniwersytetu Medycznego po-
wstała w Górnośląskim Centrum Medycz-
nym w roku 1997 i od tego czasu nieprze-
rwanie służy pacjentom nie tylko naszego
województwa, ale i sąsiednich regionów.
Założycielem i pierwszym kierownikiem
Kliniki był śp. docent
Roman Adamczyk
,
CENTRUM NACZYNIOWE
w Górnośląskim Centrum
Medycznym w Katowicach Ochojcu
nasze osiągnięcia
od 1991 roku Katedrą i Kliniką kieruje
prof.
Krzysztof Ziaja
.
Dziś zespół Kliniki to 23 lekarzy, w tym trzech
doktorów habilitowanych: dr hab.
Wacław
Kuczmik
, dr hab.
Tomasz Urbanek
i dr hab.
Damian Ziaja
. W Klinice pracuje dziesięciu
specjalistów z chirurgii naczyń, a czterech
lekarzy jest w trakcie specjalizacji z tej dzie-
dziny; sześciu lekarzy posiada specjalizację
z angiologii.
Wciągu38 lat działalności wośrodku szkoliło
się i pracowało wielu uznanych specjalistów
chirurgii naczyń, pracujących obecnie w licz-
wem wszędzie tam, gdzie obowiązują ceny tak zwane„umowne’’,
nie przytrafiło Ci się, stomatologu, zapłacić więcej niż inni, jeśli
usługodawca znał Twój zawód? Czy zauważyłeś, że zakupione
środki jednorazowego użytku (i inne także) na przykład w sklepie
zaopatrzenia medycznego pacjentów przewlekle chorych, lub
w których zaopatrują się gabinety kosmetyczne, są tańsze niż te
zamawiane przez Ciebie w sklepach i hurtowniach specjalizują-
cych się w zaopatrywaniu stomatologów?
Czy może wreszcie zwróciłeś uwagę na minimalną sumę gwaran-
cyjną Twojego obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności
cywilnej? Wynosi ona aktualnie 75.000 euro od jednego zdarzenia
i 350.000 euro na wszystkie zdarzenia w skali rocznego czasu trwa-
nia ubezpieczenia (analogicznie jak u innych zawodów lekarskich
zabiegowych, gdzie ryzyko wypłaty odszkodowania jest 100 razy
większe niż w przypadku stomatologa!). Stawka ustalona jest od-
górnie przez Ministerstwo Finansów i przekłada się bezpośrednio
na wartość składki, którą musisz uregulować u ubezpieczyciela.
A jak się to ma do faktycznych roszczeń finansowych pacjentów?
Pozwy składane do sądu (na okoliczność podstawowych usług sto-
matologicznych) zazwyczaj opiewają na kwotę kilkunastu tysięcy
złotych, a w wyjątkowych sytuacjach i naprawdę pojedynczych
sprawach dochodzą do 100.000 zł. Jak więc się ma to do ustalonej
odgórnie obowiązującej kwoty jednorazowego odszkodowania
ponad 300.000 zł? I jakąż nonszalancją, według Ministerstwa Fi-
nansów, w stosunku do zasad sztuki medycznej, może wykazać
się stomatolog, który w ciągu jednego roku miałby być obarczony
odszkodowaniami o łącznej sumie ponad 1.400.000 złotych? Czy
myślałeś, stomatologu, o ile mogłaby zmniejszyć się obowiązko-
wa składka Twojego ubezpieczenia pobierana przez firmę ubez-
pieczeniową (zazwyczaj z zagranicznym kapitałem), jeśli byłaby
dopasowana do realiów odszkodowań? Zawsze też alternatywą
pozostawałaby Ci możliwość powiększenia obowiązkowej składki,
indywidualnie o dodatkową, dobrowolną, jeśli uważałbyś ją sam
za zasadną.
Nie prowadzisz jeszcze elektronicznej dokumentacji medycznej?
Pamiętaj, że im bliżej daty wejścia w życie ustawy narzucającej Ci
nowe obowiązki, zapłacisz za potrzebne Ci produkty więcej. Ana-
logicznie, jak stało się to z kasami fiskalnymi (których obowiązek
posiadania narzucono Ci z dniem 1 marca 2015), a które w okre-
sie poprzedzającym tę datę potrafiły mocno zdrożeć. Nie raz także
może się okazać, że cyfryzacja Twojej prywatnej praktyki stanie się
bardziej przyjazna dla Ciebie i pacjentów, jeśli pomoże Ci w tym
informatyk lub inna znająca się na rzeczy osoba, sowicie wynagra-
dzana (stawką wyższą niż za analogiczne usługi w innej, nieme-
dycznej firmie). Czy widzisz już analogię? A to zaledwie tylko kilka
przykładów...
WYROK JUŻ PRAWOMOCNY...(?)
Metoda„macierzy BCG’’ nakazuje dbać o„dojne krowy’’. Nieraz jed-
nak można zauważyć, że coraz to nowe obowiązki administracyjne,
narzucane na indywidualne praktyki stomatologiczne w Polsce,
bardziej przypominają gwoździe do trumny, niż troszczą się o ich
kondycję finansową, dzięki której przecież, jak wskazują przykłady
powyżej, żyje się lepiej innym podmiotom gospodarki. Wkrótce
może się też okazać, że na niektórych praktykach dokona się ,,mord
rytualny’’. Bez znieczulenia bowiem niejeden emerytowany, lub
zbliżający się do emerytury stomatolog, zostanie wykluczony przez
obowiązek prowadzenia elektronicznej dokumentacji medycznej.
Wykluczone mogą też zostać te indywidualne praktyki, które pro-
wadzone są przez młodych stażem stomatologów, bez szansy na
solidną edukację podyplomową, przy równocześnie rosnącej popu-
lacji innego rodzaju miejsc świadczenia usług stomatologicznych.
Wielka Brytania doświadczyła już zjawiska wykupywania prywat-
nych gabinetów stomatologicznych przez jedno przedsiębiorstwo
(Oasis Dental Care). „Sieciówek’’ doświadczyli też już w Polsce far-
maceuci. Czy czeka to także w najbliższej przyszłości nas, polskich
stomatologów?
KONKLUZJE
Wróćmy do Tomasza Judyma. Jego postępowanie skończyło się
porażką. Było zupełnie niedopasowane do rzeczywistości. Błędne
jednak były nie judymowskie idee, ale sposób ich realizacji. Także dla
nas, dzisiaj, próba zachowania morale i realizowania misji w świecie
władzy pieniądza i podziałów społecznych, może zakończyć się spek-
takularnąporażką i wewnętrznymrozdarciem, niczymubohateraŻe-
romskiego. Nasze doświadczenie zawodowewnikłymbowiemstop-
niu przekłada się na praktykę organizacyjną, a wiedza ekonomiczna
jest niewielka. Jednak zachowanie bierności, połączonej z brakiem
zawodowej solidarności i jedności, w świetle dokonywanych (bez
naszej akceptacji i konsultacji z nami) zmian dotyczących indywi-
dualnych praktyk stomatologicznych, pogłębi tylko problem, a„gen
Judyma’’ postrzegany będzie jako śmiertelna patologia dla naszych
gabinetów i głównychmiejsc pracy.
dr n. med. Agnieszka A. Pawlik
Tekst powstał pod patronatem Komisji Stomatologicznej ORL w Ka-
towicach




