Background Image
Table of Contents Table of Contents
Previous Page  23 / 40 Next Page
Information
Show Menu
Previous Page 23 / 40 Next Page
Page Background

21

Pro Medico

sierpień/wrzesień 2016

rozmowa

ga Dyrekcji i Urzędu Marszałkowskiego).

Dla nas to po prostu wielka przyjemność

i spore wyzwanie. Możemy pracować

i szkolić się w warunkach, które można

sobie jedynie wymarzyć. Potrzebna jest

tylko pozytywna energia.

I spojrzenie przez pryzmat człowieka...

Tak. Bo przychodzi do nas człowiek. Nie

jednostka chorobowa. On oczekuje profe-

sjonalnego leczenia, ale także wsłuchania

się w jego potrzeby, zrozumienia nieła-

twych emocji. W tym wszystkim jest wraż-

liwość na jego ból.

Może właśnie dlatego Pana oddział

wraz z certyfikatem otrzymał sponta-

niczne wyróżnienie: prof. Jan Dobro-

gowski, prezes towarzystwa, podpisu-

jąc się pod certyfikatem „Szpital bez

bólu” dopisał wykrzyknik.

Nie wiem!

(śmiech)

Kiedy podczas komisji

przysłuchiwałem się wypowiedziom mo-

ich poprzedników, byłem zawstydzony

naszym skromnym dorobkiem.

Pana dorobek wcale nie jest skromny.

Objął Pan stanowisko ordynatora od-

działu mając blisko 30-letnie doświad-

czenie. Wykrzyknik wydaje się uzasad-

niony i w tym kontekście.

Mam szczęście, że to, co robię, naprawdę

mnie pochłania. Miałem fart w życiu za-

wodowym, zetknąłem się ze wspaniałymi

nauczycielami, 27 lat poświęciłem urologii

– trzy lata chirurgii. 26 lat przepracowałem

w jednymośrodku urologicznym, po 26 la-

tach podjąłem wyzwanie odejścia...

Odchodząc, miał Pan poczucie ryzyka?

Tak. Nie bałem się leczenia ludzi. Bałem

się zdarzeń związanych z relacjami mię-

dzyludzkimi. Obawiałem się tego, co inne,

nieznane. Wstępowałem w miejsce, w któ-

rym jest wielospecjalistyka i na dodatek

jest to centrum urazowe. W pierwszych

miesiącach pracy wielokrotnie przyjeż-

dżałem do pacjentów nocą. Na 30 dni

ponad 20 razy byłem w szpitalu o różnych

porach nocy. Po pewnym czasie wszystko

zaczęło się układać w całość, mam wo-

kół siebie bardzo zaangażowanych ludzi.

Z jednej strony byliśmy z moim zespołem

„obcy”, ale z drugiej mieliśmy poczucie,

że wchodzimy do miejsca, w którym już

kiedyś byliśmy. Stworzenie oddziału wraz

z moim zastępcą dr.

Maciejem Kupaj-

skim

wydawało nam się tak oczywiste,

że niemal niemożliwe, by się nie udało.

Chyba jestem marzycielem, ale uważam,

że jeśli się ma jasne, przejrzyste intencje,

to musi się udać – i powołanie oddziału,

i dobre jego wyposażenie, i stworzenie

właściwego zespołu, a nawet godziwe za-

robkowanie. Ktoś nam zaufał.

Jak ocenia Pan poziom opieki nad pa-

cjentembólowymwPolsce? Czy lekarze

Szpital Kliniczny nr 1 Śląskiego UniwersytetuMedycznegowKa-

towicach, ul. 3 Maja 13-15, 41-800 Zabrze;

27. Samodzielny Publiczny Wojewódzki Szpital Chirurgii Urazo-

wej im. dr Janusza Daaba w Piekarach Śląskich, ul. Bytomska 62,

41-940 Piekary Śląskie;

Mysłowickie Centrum Zdrowia Sp. Z o.o., ul. Mikołowska 1,

41- 00 Mysłowice;

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 3wRybniku, ul. Energety-

ków 46, 44-200 Rybnik;

Szpital im. Stanisława Leszczyńskiego, ul. Raciborska 26, 40-074

Katowice;

Szpital Powiatowy w Pszczynie, ul. Antesa 11, 43-200 Pszczyna;

Śląski Szpital Reumatologiczno-Rehabilitacyjny im. gen. Jerzego

Ziętka, ul. Szpitalna 11; 43-450 Ustroń;

Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej, Wojewódzki

Szpital Specjalistyczny nr 3 w Rybniku, ul. Energetyków 46, 44-

200 Rybnik;

Katowickie Centrum Onkologii, ul. Raciborska 26, 40-074 Kato-

wice;

Mysłowickie Centrum Zdrowia Sp. z o.o., ul. Mikołowska 1,

41 400 Katowice;

Samodzielny Publiczny Wojewódzki Szpital Chirurgii Urazowej

w Piekarach Śląskich, ul. Bytomska 62, 41-940 Piekary Śląskie;

Centrum Onkologii – Instytut im. M. Skłodowskiej-Curie w Gli-

wicach, Zakład Anestezjologii i Intensywnej Terapii oraz Klinika

Chirurgii Onkologicznej i Rekonstrukcyjnej, ul. Wybrzeże Armii

Krajowej 15, 44-100 Gliwice;

NZOZ Lecznica Dzieci i Dorosłych Szpital im. Mościckiego

w Chorzowie, ul. Powstańców 27, 41-500 Chorzów;

Polsko-amerykańskie Kliniki Serca, ul. Szpitalna 13, 41-300 Dą-

browa Górnicza;

Klinika Chirurgii Endoskopowej Sp. z o.o., ul. Bankowa 2, 44-240

Żory;

Śląski Instytut Matki i Noworodka w Chorzowie, ul. Strzelców

Bytomskich 11, 41-500 Chorzów;

MED HOLDING NZOZ Szpital Specjalistyczny im. prof. E. Micha-

łowskiego, ul. Strzelecka 9, 40-073 Katowice;

Provita Sp. z o.o. prowadząca Angelius Szpital w Katowicach,

ul. Fabryczna 13d, 40-611 Katowice;

Śląskie CentrumReumatologii, Rehabilitacji i Zapobiegania Nie-

pełnosprawności im. gen. Jerzego Ziętka Sp. z o.o. w Ustroniu,

ul. Szpitalna 11, 43-450 Ustroń;

Zespół Opieki Zdrowotnej w Świętochłowicach Sp. z o.o.,

ul. Chorzowska 36, 41-605 Świętochłowice;

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 4 w Bytomiu, Al. Legio-

nów 10, 41-902 Bytom;

Szpital Miejski wZabrzu Sp. z o.o., ul. Zamkowa 4, 41-803 Zabrze.

Lista śląskich szpitali z certyfikatem

„Szpital bez bólu”

Zakład Anestezjologii i Intensywnej Terapii, Klinika Chirurgii

Onkologicznej i Rekonstrukcyjnej Centrum Onkologii – In-

stytut im. Marii Skłodowskiej-Curie w Gliwicach, ul. Wybrzeże

Armii Krajowej 15, 44-100 Gliwice;

Kliniczny Oddział Urologii – Wojewódzki Szpital Specjalistycz-

ny nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu, ul. Plac Medyków 1 41-

200 Sosnowiec.

Oddziały z certyfikatem

„Szpital bez bólu”

mają odpowiednie możliwości i wiedzę

na temat leczenia bólu? Wykorzystują

ją na co dzień?

W leczeniu najważniejszy jest pacjent.

Dlaczego, oprócz choroby i zmagania się

z emocjami, ma jeszcze cierpieć ból, któ-

rego przecież nie musi czuć? Jest tylko

jeden rodzaj bólu, o którym nie mogę dys-

kutować, a który wydaje mi się naznaczo-

ny radością i szczęściem – to ból porodo-

wy. Cała reszta to ból, wobec którego nie

można być obojętnym, trzeba się w niego

wsłuchiwać, wyczulić się na niego. Po pro-

stu nie wolno udawać, że się nie słyszy,

gdy pacjent mówi, że boli.

A jak właściwie zrozumieć człowieka,

którego boli?

Powtórzę: trzeba się nauczyć słuchać. Je-

śli pozwolimy pacjentowi opowiedzieć

o swojej chorobie, o tym, jak on ją czuje,

tak najprościej, to wówczas, jeśli ma się

w sobie choć odrobinę ludzkiej wrażliwo-

ści, uda się. Umiejętność słuchania ułatwia

zrozumienie, a w konsekwencji leczenie.

Co w sytuacji, gdy nie ma tego zro-

zumienia? Lekarz wie swoje, pacjent

mówi swoje...

W kategoriach bólu, przyjmuję zdanie pa-

cjenta. Oczywiście tłumaczę i wyjaśniam,

ale nie podważam oceny. Pacjenci dziś

na ogół przychodzą do nas w pewnym

stopniu ukształtowani przez środowisko,

ciąg dalszy na str. 22