23
Pro Medico
•
sierpień/wrzesień 2016
stomatologia
Miała kilkanaście lat, kiedy na skórze pojawiła się zmiana. Czerwo-
na plama nabrzmiewała purpurowo, czasami chowała się, blada
i płaska. Ale była i rosła. Zaczęły się wędrówki do lekarzy. Stoso-
wano różne „maście i paście” – bez skutku. Diagnozy nie posta-
wiło kilku dermatologów.
„To może być coś paskudnego”
ostrzegł
jeden ze specjalistów. Rodzice chowali się po kątach, ukrywając,
jak się zamartwiają. Potem zrobiło się poważniej, w każdym ra-
zie coraz liczniejsze zmiany pokazywano studentom medycyny,
zbierały się konsylia, podczas międzynarodowej konferencji przy-
padek konsultowali zagraniczni profesorowie.
„Trzeba ciąć
“ – po-
wiedziano rodzicom.
Nie pamięta, kiedy trafiła do profesora
Stanisława Totuszyń-
skiego
. Podczas jednej z wizyt dowiedział się, że właśnie dziś
skończyła 18 lat.
–
Przyjdź jutro na mój Oddział
– poprosił. –
Chciałbym z Tobą po-
rozmawiać.
Profesor poświęcił jej bardzo dużo czasu. Pokazał sale, aparatu-
rę. Mówił o chorobach dermatologicznych niosących ogromny
ból i cierpienie, padały obce, nieznane jej dotąd nazwy. Profesor
wypowiadał je jak imiona swoich wrogów. Podkreślał, że każdy
zabieg, ba, nawet zastrzyk czy tabletki, to ingerencja w organizm,
nie wspominając o operacji. Wszystko ma konsekwencje, które
czasem trudno przewidzieć... Mówił, jak ważny jest sam pacjent
– jego optymizm, wola wyzdrowienia.
A potem pytał o nią, jak przeżywa chorobę, czym się interesuje,
jakie ma plany? No tak, od października miały być wymarzone
studia, miało być nowe studenckie życie, a teraz nie wie, co zro-
bić, boi się szpitala, operacji, pewnie zostaną blizny.
I wtedy Profesor powiedział coś, co zapamiętała w skrócie
(bo mówił długo) tak:
–
Długo nad tym myślałem...
– popatrzył na stos dokumentacji
medycznej... –
Kluczowa decyzja zawsze jest obciążona pytaniem:
czy warto? Jak byłem młodym lekarzem, radziłbym natychmiast
i na wszelki wypadek to wszystko wycinać, ale dziś... Dużo trudniej
jest nie operować, ale podjąłbym to ryzyko, bo tak będzie lepiej. Wi-
działaś tu wielu cierpiących, z ogromnymi zmianami, złym rokowa-
niem. Pomyśl o tym. Idź dziecko na te studia, ucz się wytrwale, ale też
baw się i raduj, jak tylko się da. I zakochaj się mocno, miłość to bar-
dzo dobry lekarz... Będziemy cię oglądać co jakiś czas, ale za każdym
razem chcę też widzieć indeks z piątkami.
I tak się stało. Rzuciła się wwir nauki i zabawy, zrobiła dyplom, wy-
szła za mąż, urodziła dwójkę dzieci. Plamy na skórze zmniejszały
się, nikły i bladły coraz bardziej, jak nikną i bledną wspomnienia.
Profesor zmarł w 1983 roku.
Grażyna Ogrodowska
felieton
Historie prawdziwe
strowane, poirytowane. Mogą w związ-
ku z tym mieć problemy z koncentracją.
Problemy stomatologiczne, z którymi
spotykają się osoby dorosłe (zwiększa się
u nich np. liczba zębów nadwrażliwych
i częściej obecna jest erozja szkliwa), spra-
wiają, że dotkliwsze są reakcje na bodź-
ce temperatury, które modyfikują dietę,
a tym samym listę zakupów. Nieświeży
oddech weryfikuje kontakty z otocze-
niem, może być powodem skrępowania
przy prowadzeniu negocjacji w pracy,
przekłada się więc na finanse, nie wspo-
minając o relacjach prywatnych i intym-
nych. Krwawienie i ból dziąseł czy zębów
sprawiają, że osoba nie jest pełnowarto-
ściowa podczas godzin pracy, co nie jest
mile widziane przez pracodawcę. Tym
bardziej staje się to problemem, że o ile
dzieci są determinowane przez rodziców
do wizyty u stomatologa z powodu bólu
zęba, o tyle dorośli częściej wstrzymu-
ją się od wizyty, a ceną są nieprzespane
noce, złe odżywianie, więcej wypalonych
papierosów i zażytych silnych leków prze-
ciwbólowych.
Ogromnym problemem są też braki zę-
bowe i ich nieuzupełnienie protezami
lub dyskomfort związany z ich noszeniem
czy brakiem satysfakcji w zakresie este-
tyki. Skutkiem może być antypatyczny
wygląd twarzy, sporadyczny uśmiech,
pozbawienie wrażeń smakowych, strach
przed wypadnięciem protezy w miejscu
publicznym, zmiana diety na mniej war-
tościową, ubogą w warzywa, mięso, bo-
gatszą w miękkie węglowodany. Suchość
jamy ustnej to również coraz bardziej
powszechna przypadłość. Towarzyszy
jej problem z prowadzeniem rozmowy,
wygłaszaniem przemówień. Jakość życia
osobistego i zawodowego niewątpliwie
na tym cierpi. W wieku dojrzałym towa-
rzyszą także dorosłym pacjentom różne-
go rodzaju choroby błony śluzowej jamy
ustnej (odleżyny pod protezami, stoma-
todynia, zapalenie języka, keratozy, liszaj).
Często niewłaściwa terapia może wywo-
łać u chorego permanentny strach przed
nowotworem jamy ustnej (kancerofobię),
któremu podporządkowane staje się całe
życie danej osoby, do czasu skutecznego
wyleczenia zmiany.
Brak badań w omawianym temacie po-
zwala tylko przypuszczać, jak zły stan
układu
stomatognatycznego
może
w sposób negatywny wpłynąć na ca-
łokształt funkcjonowania i życia osoby.
A i odwrotnie: jak poprawa stanu zdro-
wia i estetyki zębów w sposób kreatywny
wpływa na życie osobiste i zawodowe.
Często przecież zabieg wybielania zębów,
wykonania nowego uzupełnienia prote-
tycznego, staje się przyczyną odkrycia,
czym jest uśmiech.
KU POKRZEPIENIU SERC!
Warto mieć świadomość, że obecność
ubytku próchniczego, nieświeży oddech
lub wada zgryzu przekładają się w swoich
konsekwencjach nie tylko na zdrowie, ale
i na komfort pacjenta i jego jakość życia.
Nie ma wymiernej skali oceniającej te zja-
wiska. Mają w bardzo dużym stopniu cha-
rakter absolutnie subiektywny. Pilnować
jednak należy, by nie przybrały aspektu
komercyjnego. Obserwacje powinny ra-
czej być skierowane na profilaktykę, któ-
ra sama w sobie, eliminując patologię, jest
w stanie w sposób konstruktywny wpływać
na samopoczucie jednostki i całego społe-
czeństwa. Szczególnie perspektywiczne
znaczenie mogą mieć tutaj obserwacje
i działalność pośród dzieci i nastolatków,
bowiem w sposób naturalny będą one
przekazywane kolejnym pokoleniom.
dr n. med. Agnieszka A. Pawlik




