Background Image
Table of Contents Table of Contents
Previous Page  28 / 36 Next Page
Information
Show Menu
Previous Page 28 / 36 Next Page
Page Background

Pro Medico

listopad 2017

26

medyczne ślady wędrówek po świecie

ALMATY, CZYLI DAWNA AŁMA-ATA

Najstarsza uczelnia medyczna Kazachsta-

nu powstała w 1930 r. w ówczesnej stolicy

republiki radzieckiej – Ałma-Acie. Z tych

lat pozostał główny kompleks budynków

znajdujący się w centrum Almaty, bo tak

obecnie nazywa się miasto, już niebędą-

ce stolicą Kazachstanu. Spacerując wśród

budynków wybudowanych w stylu socre-

alistycznym, w małym parku przy uczelni

natrafiłem na aleję zaopatrzoną w trójję-

zyczny napis mówiący, iż jest to miejsce

upamiętniające nauczycieli akademickich,

którzy zapisali się dobrymi czynami. Nie

przypominało to pomników, których nie

brakuje na uczelniach pamiętających cza-

sy radzieckie. W alei umieszczono około

25 okrągłych „pulpitów” na których znaj-

dują się gipsowe odciski rąk wyróżnio-

nych osób. Każdy wyróżniony dopisywał

własnoręcznie w miękkim jeszcze gipsie

kilka słów, zwykle jakąś sentencję. Część

wpisów jest po kazachsku, ale są też wpi-

sy rosyjskie i łacińskie. Wspomniane „pul-

pity” uzupełniają tabliczki z biogramami

wyróżnionych, te z ostatnich lat są rów-

nież w wersji angielskiej. Zaskoczyła mnie

obserwacja, jakiej dokonałem, siedząc

we wspomnianym parku w niewielkiej

odległości od alei. Mimo wakacji i mniej-

szej liczby studentówobecnych na uczelni,

w ciągu mniej więcej pół godziny trzy oso-

by podeszły, kierując się do zdecydowanie

wybranych „pulpitów” i przyłożyły swoje

ręce do odcisków rąk tam się znajdują-

cych, pozostając chwile w samotnej zadu-

mie. Nie wiem czy była to chęć „przejęcia

natchnienia”od upamiętnionych osób, czy

forma modlitwy do nich, w każdym razie

był to gest bardzo prywatny i autentyczny.

Oczywiście tradycja honorowania odci-

skiem ręki jest znana na całym świecie,

wystarczy wspomnieć słynną Hollywood

Walk of Fame, kopiowaną w wielu miej-

scach świata. Przypomnę, że w stolicy

Kazachstanu na słynnej wieży Bayterek

znajduje się odcisk ręki prezydenta kra-

ju, stale odwiedzany przez mieszkańców

i turystów.

W pamięci z Almaty zachowałem pulpit

z odciskami dłoni

Aleksandra Dmitriewi-

cza Sokołowa

, profesora fizjologii z końca

XX wieku, który napisał, co cytuję bez tłu-

maczenia:

„Ja was lublju dorogije studenty”.

Jeżeli nie jest to tylko łatwo wypowiedzia-

ny slogan, to o takich nauczycielachmarzą

słuchacze wszystkich szkół świata.

SPIESZ SIĘ CZYNIĆ DOBRO

Początek alei zdobi napis z mottem

zaczerpniętym z pism

Friedricha Jose-

pha Laurentiusa Haassa

(1780-1853),

Aleja dobrych ludzi

Uniwersytetu Medycznego w Almaty

Uczelnie medyczne często upamiętniają swoich przedstawicieli, zwykle są to wiel-

cy naukowcy i znani odkrywcy tajemnic zdrowia i choroby, dużo rzadziej można

znaleźć utrwalenie pamięci nauczycieli, którzy byli prawdziwymi przyjaciółmi

swoich uczniów.

Ogólny widok Alei Dobrych Czynów w Almaty.

niemieckiego lekarza pracującego przez

wiele lat w Rosji, który przez całe życie

zabiegał o humanizację warunków w wię-

zieniach, a za swoje prywatne oszczędności

założył wMoskwie szpital dla bezdomnych.

Wspominam o jego wypowiedzi (

„spiesz się

czynić dobro”

), bo jest ona tak bliska znane-

mu fragmentowi wiersza ks. JanaTwardow-

skiego (

„spieszmy się kochać ludzi…

”). Cytat

Haassa znajduje się także na przykryciach

jeszcze wolnych„pulpitów”.

Udało mi się dowiedzieć, że osoby upa-

miętnione w alei są nominowane wyłącz-

nie przez studentów. Oczywiście, nie

wątpię, że – szczególnie dawniej – przy

wyborze decydował czynnik partyjny,

ale sam pomysł alei wydaje się ciekawy.

Gdy wspominam Aleję Dobrych Czynów

przypomina mi się stara prawda, iż dobry

lekarz musi być dobrym człowiekiem,

okazującym dobroć także w stosunku

do młodszych kolegów. W uczelniach

medycznych nie brakuje pomników sław

medycyny, lecz aleja, o której piszę, jest

pomnikiem dobrych nauczycieli – i chyba

też dobrych ludzi.

Eugeniusz Józef Kucharz

Przypomina mi się stara prawda, iż dobry lekarz

musi być dobrym człowiekiem, okazującym

dobroć także w stosunku do młodszych kolegów.

Fot. Archiwum Autora