Pro Medico
•
październik 2017
16
kształcenie
CENTRUMDYDAKTYKI I SYMULACJI SUM
W 2012 r. SUM otworzył jeden z najnowocześniejszych ośrodków symulacji medycznej
w Europie. Autorami koncepcji budowy tego miejsca przy wykorzystaniu środków unijnych
byli przedwielu laty prof. dr hab. n. med.
EwaMałecka-Tendera
(rektor SUMw latach 2005-
2012) i obecny rektor SUM – prof. dr hab. n. med.
Przemysław Jałowiecki
. Wprowadzenie
na zajęciach ze studentami nowoczesnych metod nauczania medycyny z wykorzystaniem
technik ICT oraz symulacji medycznej było kamieniem milowym w rozwoju Uczelni. Dziś
w Centrum znajduje się sześć sali symulacyjnych (sala operacyjna, sala intensywnej terapii,
dwie sale szpitalnegooddziału ratunkowego, salapediatryczna i salaporodowa) oraz obszar
dostosowany do symulacji zdarzeńprzedszpitalnych z symulatoremambulansu.
Centrum wyposażone jest w dziesięć zaawansowanych symulatorów pacjenta (siedem
symulatorów osoby dorosłej, symulator dziecka, symulator niemowlęcia i symulator poro-
dowy z symulatoremnoworodka). Sale symulacyjnemają niezbędny sprzęt medyczny (m.in.
aparat do znieczulenia, respiratory, defibrylatory, kardiomonitory, laryngoskopy), a nawet
meble odwzorowujące prawdziwe pomieszczenia szpitalne. Wszystkiewyposażone sąwsys-
tem audio-wideo, umożliwiający nagrywanie sesji symulacyjnych. System komputerowy
łączy te nagrania z zapisem parametrów fizjologicznych symulatora oraz zapisem czynno-
ści wykonanych przez ćwiczących. Gotowy zapis dający pełen obraz sesji symulacyjnej jest
następnie odtwarzany i omawiany podczas debriefingu. W salach ćwiczeniowych nabywa
sięumiejętnościmanualnych,tuwykorzystywanesąmniejzaawansowanefantomyimodele
szkoleniowe: manekiny do nauki zaawansowanych zabiegów ratowniczych czy prowadze-
nia resuscytacji krążeniowo-oddechowej, modele kończyn do nauki wkłuć, iniekcji doszpi-
kowych, znieczuleń rdzeniowych, intubacji, konikotomii, odbarczania odmy opłucnowej
i drenażu jamy opłucnowej, modele porodowe, do nauki cewnikowania dróg moczowych
i zestawy domałej chirurgii.
Symulacje i realia
z pacjentem oraz wnioski praktyczne i wska-
zówki na przyszłość – dla każdego uczest-
nika indywidualne! Nawet jeśli zdarzą się
błędy w trakcie sesji, to ich analiza zmniejszy
ryzyko podobnego błędu, spowodowanego
tak zwanym czynnikiem ludzkimw realnych
okolicznościach pracy lekarza. Dla doświad-
czonego lekarza możemy też przygotować
bardziej skomplikowane przypadki medycz-
ne w scenariuszach symulacyjnych... Jeżeli
z kilku godzin zajęć wprowadzi on do swojej
praktyki dwie lub trzy nowe rzeczy, to już
będzie sukces dla niego i dla szkolących.
Jestem więc przekonany, że przyjdą do nas
nie tylko ci młodzi lekarze, którzy już mieli
zajęcia z symulacji medycznych podczas stu-
diów, ale i ich starsi koledzy. Kiedy w 2009 r.
zaczynaliśmy organizować pierwsze kursy
z RKO w Śląskiej Izbie Lekarskiej, też zasta-
nawiano się, kto na to przyjdzie? Tymcza-
sem już na pierwszych zjawiło się około 200
osób i wciąż cieszą się dużym zainteresowa-
niem…
–
A ktoś mógłby sądzić, że ratować
życie potrafi każdy, kto skończył studia
medyczne, więc po co jeszcze kurs?
– Każdy z nas, lekarzy, po studiach idzie
swoją drogą, zostajemy chirurgami, oku-
listami, pediatrami, kształcimy się dalej
w swoich coraz węższych dziedzinach,
a po latach ogólna wiedza medyczna„przy-
kurza się”. Tymczasem jesteśmy świadomi
powagi sytuacji w nagłych stanach zagro-
żenia życia, więc ta świadomość przyciąga
wciąż do naszej Izby na dobrowolne w koń-
cu kursy, wielu lekarzy. Organizujemy spe-
cjalne edycje, np. dla szpitali lub dla specja-
listów kardiologii, wzbogacamy tematykę
o resuscytację dzieci i noworodków. Jako
wieloletni koordynator kursów z RKO i sta-
nów nagłych w ŚIL cieszę się, że nie tylko
poszerzyliśmy bazę sprzętową w naszej
izbie, ale zrobiliśmy to, co w dydaktyce naj-
ważniejsze: zachęciliśmy do współpracy
z Izbą doświadczonych lekarzy-profesjona-
listów, znających doskonale specyfikę pracy
w swojej dziedzinie.
– Te doświadczenia z pewnością pomo-
gą w pracy w CentrumDydaktyki...
– Tak, ale punkt zwrotny był dużo wcze-
śniej, w roku 2001 – to rozpoczęcie współ-
pracy z byłym wykładowcą naszej Uczelni,
ówczesnym konsultantem wojewódzkim
ds. stomatologii zachowawczej i endodon-
cji, dr. n. med. Michałem Kaszubą, który
pomógł mi zrealizować pierwsze pomy-
sły kursów przeznaczonych dla lekarzy
„Nagłe stany zagrożenia życia w stomato-
logii”.
To dzięki nim zacząłem prowadzić
szkolenia dla lekarzy. Jestem ogromnie
wdzięczny za ten impuls energii, który
zmienił moje zawodowe życie, poszerza-
jąc je o dydaktykę medyczną. Nadeszła
pora, abym teraz ja, w naszym Centrum,
przekazywał młodym ludziom entuzjazm
i energię, by mieli motywację do dalszego
rozwoju. Chcę pokazać swoim przykła-
dem, że warto, gdyż bywają zniechęceni
trudami szarej codzienności. Spotkałem
tutaj zespół wspaniałych ludzi, z którymi
będę dzielił się naszą wspólną pasją. Mamy
ku temu doskonałe warunki, nowoczesną
infrastrukturę, dobrą współpracę z inny-
mi strukturami SUM i co najważniejsze –
czujemy troskę i wsparcie ze strony władz
naszej Uczelni. Mam nadzieję, że pozwoli
to na zrealizowanie naszych rozległych
planów.
Rozmawiała: GrażynaOgrodowska
Oprac. G.O. na podstawiemateriałówSUM
Podczas sesji zdjęciowej „ratujemy” jeden z zaawanasowanych technologicznie symulatorów.
ciąg dalszy ze str. 15
Symulacja medyczna jest techniką nauczania,
która umożliwia nabycie umiejętności, kompetencji
i wiedzy poprzez uczestniczenie w sytuacjach
spotykanych w codziennej praktyce lekarza.
Fot. Grażyna Ogrodowska




