Background Image
Table of Contents Table of Contents
Previous Page  3 / 40 Next Page
Information
Show Menu
Previous Page 3 / 40 Next Page
Page Background

1

Pro Medico

czerwiec/lipiec 2016

W

numerze:

Z mojego punktu widzenia

1

Od redakcji

2

Z działań samorządu

3-9

Porozumienie Rezydentów

8

Z teki rzecznika

10

Nowe edycje kursów specjalizacyjnych ŚIL

11

Kursy i konferencje

11-12

Debaty. Cesarskie cięcie czy natura?

13

Stomatologia

14

Informator dla pacjenta stomatologicznego

15-16

Uzależnienia – lekarz też choruje

17-19

Wyróżnienia. Laur Śląskiej Laryngologii dla Doktora Andrzeja Ficka

20

Prof. Tadeusz Pragłowski – laureat Wawrzynu Lekarskiego

20-21

Sympozja – Koksartroza VIII

21-22

Echa publikacji

22

Pro Medico Postscriptum. Kodeks Przejrzystości

23

Felieton. Przedmioty z duszą

24-25

Kultura

25-27

Medycyna bez granic

28

Misje charytatywne: Tanzania

29

Wspomnienia, nekrologi

30-32

Ogłoszenia, reklamy

33-36

Z mojego punktu

widzenia

Do tego wydania „Pro Medico” została dołączona książeczka –

niewielka rozmiarem, lecz wielkiego znaczenia. To zapowiadana

już „Karta Praw Lekarza” (o której więcej na dalszych stronach pi-

sma). Wielokrotnie podkreślałem, jak konieczna jest nasza świa-

domość i wiedza o podstawowych prawach, które nam, lekarzom

i lekarzom dentystom, przysługują i są niezbędne dla rzetelnego

wykonywania zawodu i realizacji naszych podstawowych norm

etycznych – stąd też celowe nawiązanie edytorskie do wydania

KEL. Chciałbym, żeby w poradniach, gabinetach, na oddziałach

szpitalnych, w których umieszczone są informacje o prawach

pacjenta, lekarze mieli też pod ręką wykaz swoich praw. Póki co,

„wypomina się” nam jedynie coraz liczniejsze obowiązki, pomi-

jając ten istotny aspekt. Lekarze muszą znać swoje prawa także

w obliczu rosnącej agresji ze strony pacjentów. Na podobne sy-

tuacje, jak ostatnio w Gliwicach, kiedy pacjent zaatakował załogę

karetki pogotowia i poturbował lekarkę Wojewódzkiego Pogo-

towia Ratunkowego, absolutnie nie ma zgody! Poszkodowanej

Koleżance zaoferowaliśmy wszelką pomoc i niewątpliwie sprawa

będzie miała swój dalszy bieg w sądzie. Czuję się zobowiązany

walczyć z każdym przejawem agresji względem lekarzy i będę

w tym konsekwentny.

O jednym z artykułów Kodeksu Etyki Lekarskiej niedawno dys-

kutowaliśmy w gronie Koleżanek i Kolegów. Temat podjęli leka-

rze – seniorzy, wskazując na bardzo trudną sytuację wielu z nich,

samotność w chorobie, oczekiwanie na pomoc. Artykuł 67 KEL

mówi:

„Dobrymzwyczajem jest leczenie bezpłatne innych leka-

rzy i członków ich najbliższej rodziny, w tym wdów, wdowców

i sierot po lekarzach”

. Zwróćmy uwagę, że artykuł ten nie za-

wiera sformułowań normatywnych:

„jest zobowiązany”; „ma obo-

wiązek”; „powinien”

, tylko wzorem tzw. zwyczajowego kodeksu

dobrych praktyk, odwołuje się do poczucia solidarności całej

lekarskiej rodziny. Każdy z nas oczywiście zdaje sobie sprawę,

że określenie

„leczenie bezpłatne

”, np. w sytuacji, gdy nie mamy

samodzielnej prywatnej praktyki, a z zatrudnienia wynikają nasze

zobowiązania względem pracodawcy, powinno być traktowane

nieco symbolicznie. Chodzi o to, by nie zostać obojętnym, gdy

cierpiącym i chorym staje się ktoś z nas, by samemu pospieszyć

z pomocą, służyć lekarską wiedzą i doświadczeniem, nie ocze-

kując zapłaty. Ten artykuł KEL pięknie nawiązuje do słów Hippo-

kratesa:

„wesprę go, gdy znajdzie się w potrzebie...”

. Taka postawa

ma już tradycję liczoną w setkach lat i mam nadzieję, że przetrwa.

Od lipca br. wchodzi w życie uchwała Prezydium ORL o„

zasadach

korzystania ze środków przeznaczonych na wspieranie indywidu-

alnych form doskonalenia zawodowego przez członków Śląskiej

Izby Lekarskiej”.

Dziękuję Wszystkim, którzy m.in. poprzez liczne

konsultacje i opinie pomogli mi spełnić obietnice złożone wobec

podwyższenia składki członkowskiej. Pozyskane nowe środki

mogą być indywidualnie wykorzystane np. na zakup lub prenu-

meratę medycznych czasopism, medycznej literatury fachowej

oraz na pokrycie kosztów opłaty rejestracyjnej za udział w kon-

ferencjach naukowych, zjazdach, sympozjach, kongresach, itd.

Jesteśmy pierwszą Izbą w Polsce, która wprowadziła ideę„składki

wracają do lekarzy” tak dosłownie. Już teraz proszę Was o uwagi

i postulaty z nią związane, początki nigdy nie są łatwe…

Atul Gawande, amerykański chirurg ogólny i endokrynolog,

w wydanej rok temu książce „Śmiertelni” napisał: „

Nauki medycz-

ne dały nam nadzwyczajną moc przekraczania ograniczeń (...) lecz

wciąż oglądam szkody, jakie wyrządzamy my, ludzie medycyny, kie-

dy nie rozumiemy, że ta moc jest ograniczona i zawsze taka będzie”

.

Autor poddaje dyskusji myśl, że we współczesnej kulturze, opa-

nowanej przez ideę życia w pełnym zdrowiu i dobrostanie, lekarz

musi wykazać się większą, niż niegdyś odwagą. To odwaga skon-

frontowania się z pytaniem: jakiego błędu boimy się bardziej:

błędu przedłużenia cierpienia, czy błędu skrócenia życia? Sądzę,

że gdyby Gawande pracował w Polsce, poruszyłby też inny pro-

blem: jak otoczenia ekonomiczne, prawne i medialne powodują,

że dziś lekarz nierzadko wybiera rozwiązanie najbezpieczniejsze,

bo za podjęcie ryzyka wyłącznie dla dobra chorego może„dostać

po głowie”, inaczej mówiąc, ponieść różne konsekwencje. Te nie

zawsze korzystne dla pacjentów wybory zostają niejako na nas

wymuszane, a związane są również z postępującą dehumaniza-

cją medycyny. To zjawisko m.in. chcemy dokładniej zdiagnozo-

wać jesienią, w drugiej edycji konferencji pod takim tytułem.