15
Pro Medico
•
kwiecień 2015
medycyna paliatywna
ciąg dalszy na str. 16
Jej celem jest poprawa jakości życia cho-
rych i ich rodzin przez usuwanie lub ła-
godzenie objawów chorobowych (fizycz-
nych i psychicznych) i cierpień duchowych
oraz pomoc społeczna rodzinom chorych
w czasie trwania choroby i w osieroceniu.
SZCZEGÓLNEWYZWANIE
DLA LEKARZA
Spotkanie lekarza z chorymi z zaawanso-
waną chorobą przewlekłą, postępującą,
wyniszczającą, prowadzącą chorego nie-
uchronniedo kresu życia, jest szczególnym
wyzwaniem jego powołania. Lekarze spe-
cjaliści, którzy do tej pory opiekowali się
chorym, odstępują od dotychczasowego
leczenia przyczynowego, które byłoby dla
niego zbytecznym obciążeniem, a nawet
uporczywym cierpieniem. Stan ten staje
się coraz bardziej powszechny. Szacunko-
wo można określić, że w Polsce dotyczy
rocznie około 300 tys. chorych, w tym po-
nad 80 tys. z powodu choroby nowotwo-
rowej. Postęp w medycynie przedłuża ży-
cie chorym z przewlekłymi chorobami, ale
nie chroni przed wzrostem zachorowań
na nowotwory złośliwe i zwiększeniem
liczby pacjentów ze schorzeniami degene-
racyjnymi, prowadzącymi do schyłkowych
stanów niewydolności serca, płuc, nerek,
układu nerwowego i stanów otępiennych.
Im bliżej śmierci, tym więcej pojawia się
u tych chorych objawów powodujących
wszechogarniające cierpienie fizyczne,
psychiczne i egzystencjalne. Najczęstszy-
mi są: ból, duszność z paniką oddechową,
nudności, wymioty, dysfagia, zaparcia,
krwawienia, krwotoki, wodobrzusze, ob-
jawy ze strony układu moczowo-płcio-
wego, osłabienie, brak apetytu, wynisz-
czenie, obrzęki, owrzodzenia, zaburzenia
snu, stany psychoterminalne, zaburzenia
metaboliczne i hormonalne, gorączka,
nadmierna potliwość. Ponadto przeży-
wają oni cierpienie psychiczne z lękiem
i depresją oraz egzystencjalne, wyrażające
się niezasłużonym poczuciem izolacji, od-
trącenia, nieprzydatności, zmarnowanego
życia i poczucia winy.
W tym okresie choroby pacjent przeżywa
ból fizyczny, psychiczny i egzystencjalny
(duchowy) w wymiarze bólu totalnego,
wszechogarniającego.
HOLISTYCZNE ZASADY
OPIEKI PALIATYWNEJ
Rozwój medycyny paliatywnej dokonany
w XX w. przyczynił się istotnie do poprawy
opieki nie tylko medycznej nad chorymi
u kresu życia i ich rodzinami. W Polsce
dziedzina ta istotnie wzbogaciła świad-
czenia zdrowotne w systemie opieki zdro-
wotnej. Medycyna paliatywna, która jest
istotnym i nieodłącznym elementem pro-
gramu specjalistycznej opieki paliatywnej,
wymaga wsparcia państwowego, społecz-
nego w jej rozwoju i dostępności, rów-
nież w trakcie leczenia przyczynowego
w zaawansowanej fazie choroby o niepo-
myślnym rokowaniu. Holistyczne zasady
opieki paliatywnej i program medycyny
paliatywnej ponownie odkrywają potrze-
bę spojrzenia bardziej humanistycznego
na cierpienie chorych i ich rodzin w tym
szczególnym czasie, który określano rów-
nież jako okres terminalny – ograniczony
czas przeżycia i bycia z bliskimi osobami.
POPRAWA JAKOŚCI ŻYCIA CHOREGO
Głównym celem opieki paliatywnej jest
poprawa jakości życia chorego, mimo
szczególnie trudnego czasu. Temu celo-
wi podporządkowuje się formy leczenia
objawowego i interdyscyplinarnej opie-
ki. Poprawa jakości życia osiągana jest
na drodze skutecznej kontroli objawów
fizycznych, wsparcia psychicznego i dusz-
pasterskiego oraz socjalnego. W szerokim
programie medycznym i niemedycznym
opieki paliatywnej priorytetowe miejsce
zajmuje medycyna paliatywna, będąca
specjalnością lekarską i dziedziną medy-
cyny klinicznej, która zajmuje się bada-
niami naukowymi i klinicznymi, opraco-
wuje standardy organizacyjne, określa
procedury w świadczeniu z zakresu opieki
paliatywnej oraz wytyczne postępowania
przeciwobjawowego. Medycyna palia-
tywna nie ogranicza świadczeń medycz-
nych ze względu na przewidywany czas
przeżycia. Kwalifikacją do objęcia chorego
opieką paliatywną są określone wskaza-
nia kliniczne i jego potrzeby. Lekarz re-
alizujący medycynę paliatywną kieruje
się zdefiniowanymi zasadami, takimi jak:
– dobra jakość życia chorego; – akcepta-
cja nieuchronności śmierci jako natural-
nego procesu, we właściwym czasie, nie
za wcześnie i bez uporczywego wydłu-
żania umierania, ale jednocześnie z afir-
macją życia; – akceptacja nieuchronności
cierpienia z postępowaniem przeciwbó-
lowym i przeciwobjawowym, z ciągłym
monitorowaniem skuteczności; – holi-
styczny charakter opieki – zapewniając
zaspokojenie podstawowych potrzeb
biologicznych, psychicznych, duchowych
i społecznych; – zespołowy charakter
opieki – zapewniający specjalistyczne i in-
terdyscyplinarne podejście do rozwiązy-
wania problemów chorego i jego rodziny.
Zespołowość opieki paliatywnej zapewnia
zatrudnienie lekarza specjalisty medycyny
paliatywnej lub specjalisty po kursie kwa-
lifikacyjnym, pielęgniarki specjalistki pie-
Współczesny wymiar
medycyny paliatywnej
Zgodnie z definicją WHO z 2002 r., opieka paliatywna
z medycyną paliatywną jest aktywną, całościową,
wielospecjalistyczną, zespołową opieką medyczną
i niemedyczną nad ludźmi chorującymi
na nieuleczalne, postępujące i wyniszczające
choroby (zaawansowany okres choroby przewlekłej).
uważalna jest tendencja, aby wmediach
pokazywać inny wizerunek lekarza, na
przykłąd jako biznesmena. Samorząd
lekarski stara się walczyć z przypadkami
medialnych ataków na lekarzy. Jaka jest
Pana opinia na ten temat?
Kiedyś mówiono, że lekarz ma być biznes-
menem, to bardzo pogorszyło wizerunek
medialny lekarzy. Tak się stało w latach
90., kiedy wprowadzano reformę służby
zdrowia. Niestety bardzo przykre jest to,
że wykorzystuje się lekarzy i pacjentów
do działań o charakterze medialnym.
Oczywiście korzystne jest to, że media na-
głaśniają określone sprawy, ale pamiętaj-
my, że można też wyrządzić wielką krzyw-
dę nagłaśniając informacje nieprawdziwe.
Pamiętam taką historię sprzed lat, kiedy
jeden z polityków zarzucił lekarzowi trans-
plantologowi błąd w sztuce. Na skutek tej
wypowiedzi spadła liczba transplantacji
w Polsce. Panuje pewna tendencja, że wy-
daje się wyroki bez orzeczenia sądowego,
tak zdecydowanie nie powinno być. Wy-
daje mi się, że mimo wysiłków, sam samo-
rząd lekarski nie zdoła zmienić tej sytuacji,
problem ten zdaje się być bardzo poważ-
ny. Skutki tego ponoszą nie tylko lekarze,
ale my, jako całe społeczeństwo.




