19
Pro Medico
•
kwiecień 2015
spotkania
Ta historia miała swój początek w 1974 roku,
gdy do przychodni rejonowej w Szopieni-
cach, gdzie pracowała dr
Jolanta Wadow-
ska-Król
, lekarz pediatra, zgłosił się chłopiec
z anemią. Jak okazało się po szczegółowych
badaniach przeprowadzonych w Klinice Pe-
diatrii w Zabrzu przez prof.
Bożenę Hager-
Małecką
(ówczesną konsultant wojewódzką
ds. pediatrii), anemia ta była jedynie obja-
wemniezwykle rzadkiej u dzieci ołowicy.
Familoki, w których mieszkały robotnicze
rodziny, stały w sąsiedztwie Huty Metali Nie-
żelaznych. Pył na podwórkach i w znajdują-
cych się nieopodal ogródkach, gdzie zarad-
nematki uprawiały warzywa, był – jak wtedy
mówiono – słabą rudą ołowiu. Dzieci żyły
w tymśrodowisku, bawiły się na placach, no-
siły ubrania prane razem z odzieżą roboczą
ich ojców.
Gdy za namową prof. Hager-Małeckiej, ów-
czesnej konsultant wojewódzkiej, dr Król
wraz z pielęgniarką
Wiesławą Wilczek
za-
częły przesiewowe badania dzieci, nikt nie
spodziewał się skali zjawiska. Obie panie
dosłownie na piechotę, bo poczta odmówiła
doręczania zawiadomień, obeszły mieszka-
niawokolicy uznanej za najbardziej skażoną,
dzięki czemu w ciągu trzech miesięcy prze-
badały blisko 5000 dzieci. Gdyby wówczas
obowiązywały dzisiejsze normy, wszystkie
należałoby uznać za chore, ale wtedy taką
diagnozę otrzymało jedynie około tysiąc
z nich – dostały bilety na miesięczną kurację
w sanatorium.
Z uwagi na ówczesną propagandę sukcesu
i epatowanie informacjami, jak to w XX wie-
ku wzrosła opieka zdrowotna nad robotni-
kami i ich rodzinami, w porównaniu z tym,
co było w czasie XIX-wiecznej rewolucji prze-
mysłowej, o sprawie nie można było mówić
oficjalnie. Mimo to w 1975 roku katowicka
Miejska Rada Narodowa podjęła decyzję
owyburzeniudomówwnajbliższymsąsiedz-
twie huty. Doktor Król przygotowywała listy
najbardziej zagrożonych dzieci, których ro-
dziny w pierwszej kolejności miały otrzymać
mieszania w blokach budowanych przez
hutę czy w innych dzielnicachmiasta.
Ogromny materiał źródłowy, który dr Król
zgromadziła w czasie swoich badań, miał po-
służyć jej do napisania pracy doktorskiej opi-
sującej ewenement na skalę światową, jakim
była ołowica wśród dzieci. Niestety, mimo
kilkukrotnych redakcji gotowego tekstu pra-
cy, polegających m.in. na zmianie wartości
liczbowych na procentowe – by mniej kłuły
w oczy, doktorat został wstrzymany i odło-
żony na półkę. Historia zatrutych ołowiem
dzieci miała nie ujrzeć światła dziennego i nie
trafić do publicznej świadomości.
Praca doktor Król nie została jednak zapo-
mniana, do dziś dzięki niej żyje wiele„ołowia-
nych” dzieci, które pamiętają ile jej zawdzię-
czają.
– Byłam zwykłym rejonowym lekarzem pedia-
trą.Musiałampoznać, na co chorująmojedzie-
ci.Tobyłamojapraca,mójobowiązek
– skrom-
nie swoją działalność podsumowuje dr Król.
4 marca br., w Domu Śląskim w Katowicach,
po laudacji wygłoszonej przez prof.
Barbarę
Zachorską-Markiewicz
, prof.
Irena Lipo-
wicz
– Rzecznik PrawObywatelskich, wręczy-
ła bohaterskiej lekarce honorowe odznacze-
nie„Za Zasługi dla Ochrony PrawCzłowieka”.
– Doktor Król broniła prawa dzieci do zdrowia,
prawa rodziców do wiedzy o stanie zdrowia
swoich dzieci, prawa ludzi do życia w zdro-
wym otoczeniu i do informacji
– mówiła
prof. Lipowicz.
Obecny na uroczystości arcybiskup
Wiktor
Skworc
, metropolita katowicki zaznaczył:
– Na Śląsku się produkowało, miało być więcej
węgla, więcej stali, ale cena nie była ważna.
A na Śląsku pamiętamy, że tą ceną było ludzkie
zdrowie i życie. Pani doktor zajęła się dziećmi
w Szopienicach i chcemy jej dzisiaj za to ser-
deczniepodziękować i wyrazić naszeuznanie.
Do życzeń i gratulacji dołączyli także dr
Zyg-
frydWawrzynek
i
Jacek Kozakiewicz
– pre-
zes ORL, który zauważył:
– Nie do przecenienia jest ogromne zaangażo-
waniedr Królwratowanie zdrowia i życiadzieci
z naszego regionu. Z niesłabnącą motywacją,
nie zważając na uwarunkowania polityczne
oraz własne dobro, pani doktor poświęciła
swoją karierę, by walczyć o przyszłość pod-
opiecznych. Jej ofiarność wynagrodzona zo-
staławdzięcznościąpacjentóworazpoczuciem
satysfakcji z pełnienia tak chwalebnej i ważnej
misji
– podkreślał prezes Kozakiewicz.
AnnaZadora-Świderek
„
Matka Boska Szopienicka
”
Broniła prawa dzieci do zdrowia, prawa rodziców do wiedzy o stanie zdrowia swo-
ich dzieci, prawa ludzi do życia w zdrowym otoczeniu i do informacji...
Odznaka honorowa Rzecznika Praw Obywatelskich „Za Zasługi dla Ochrony Praw
Człowieka” została ustanowiona 2 listopada 2009 r. Jest zaszczytnym wyróżnieniem za
szczególne osiągnięcia na rzecz praw człowieka. Może zostać nadana obywatelom Rze-
czypospolitej Polskiej, obywatelom państw obcych, a także organizacjom i instytucjom.
Jej laureatami sąm.in. Władysław Bartoszewski, Jerzy Owsiak, Polska Akcja Humanitar-
na, Caritas Polska oraz Stowarzyszenie „Memoriał”.
„Matka Boska Szopienicka” – tym z założenia pogardliwym określeniem PRL-
owscy urzędnicy nazwali dr JolantęWadowską-Król, ale dla rodzin, którym pomo-
gła, to określenie stało się jak najbardziej prawdziwe.W2013 r. pod takim tytułem
wnuczka pani doktor, Małgorzata Król, wraz z koleżanką Karoliną Skibińską zreali-
zowały w liceum kilkuminutowy film, który zdobył pierwszą nagrodę w organizo-
wanymprzez Stowarzyszenie Projekt Śląsk konkursie„Szukamy bohaterów”.
Dr Jolanta Wadowska-Król (z lewej) odbiera odznaczenie z rąk prof. Ireny Lipowicz – RPO.
fot.: Anna Zadora-Świderek
źródło:
https://www.rpo.gov.pl




