Background Image
Table of Contents Table of Contents
Previous Page  22 / 40 Next Page
Information
Show Menu
Previous Page 22 / 40 Next Page
Page Background

Pro Medico

luty 2016

20

stomatologia

E-WOLUCJA KOMUNIKACJI

Szeroko pojęty dostęp do cyfrowej infor-

macji, radykalnie zmienił komunikację

pomiędzy pacjentem a stomatologiem.

Prawie każdy gabinet posiada już swoją

stronę internetową, dzięki której pacjent

zyskuje jeszcze na wstępie, zanim odwie-

dzi stomatologa, wiedzę o świadczonych

usługach, zespole osób, które nim się za-

opiekują, informacje o ich kompetencjach

zawodowych i doświadczeniu, zasadach

i regulaminie przyjmowania pacjentów.

Może też od razu dokonać rejestracji przez

internet, ustalając najbardziej korzystny

dla siebie termin spotkania.

Stomatolog zyskał natomiast możliwość

korzystania podczas rozmowy z pacjen-

tem, z tabletu i symulacji komputerowej,

by zobrazować możliwe zmiany uzębienia

czy wyrazu twarzy, w konsekwencji plano-

wanego leczenia. Ale prawdziwa rewolu-

cja dokonała się na etapie podejmowania

decyzji terapeutycznych. Dotychczas za-

zwyczaj to stomatolog proponował roz-

wiązanie problemu, z którym zgłaszał się

pacjent. Ten natomiast, ufając w szczere

intencje, etykę i szeroko pojętą uczciwość

lekarza oraz jego wiedzę i doświadczenie,

nie miał nic przeciwko zaakceptowaniu go,

lub wręcz przeciwnie, odrzucał je, jako nie-

spełniające jego oczekiwań.

Dziś coraz częściej stomatolog staje w roli

osoby raczej weryfikującej zaplanowany

przez samego pacjenta plan leczenia. Pa-

cjent, dzięki zdobytym informacjom w in-

ternecie staje się partnerem stomatologa

w dyskusji na temat wyboru najodpowied-

niejszej dla niego metody terapeutycznej.

Ma swoją własną opinię. Zadaje pytania. By

w końcu móc w pełni świadomie decydo-

wać o swoim leczeniu.

Zaakceptowanie niezależności naszego

pacjenta i pogodzenie się z faktem, że to

nie do nas należy ostatnie słowo, ma nie-

wątpliwie swój pozytywny aspekt, jakim

jest przesunięcie ciężaru odpowiedzialno-

ści za leczenie także na pacjenta, w przy-

padku niepowodzenia leczenia lub poja-

wienia się komplikacji.

Ale w internecie tkwi także i ciemna stro-

na, generowana przez wszelkiego rodzaju

rankingi czy platformy dyskusyjne. Tutaj,

podobnie jak celebryci czy politycy, może-

my paść ofiarą hejtu, czyli złośliwych, agre-

sywnych i niekorzystnych komentarzy,

zazwyczaj anonimowych. Czy jednak tylko

autorstwa naszych niezadowolonych pa-

cjentów? Bywa, że także przygotowanych

przez konkurencję... lub przypadkowych

internautów, dla których jesteśmy wyłącz-

nie ofiarą, na której chcą odreagować złość

z absolutnie innego niż stomatologiczny

powód.

Internet to dzisiaj niewątpliwie opinio-

twórcze narzędzie. Jak bardzo przejmować

się więc i martwić tego typu sytuacjami?

Są stomatolodzy, którzy ,,uprzedzając

uprzedzenie’’, na każdym portalu ocenia-

jącym lekarzy dokonują kilku super ko-

rzystnych wpisów na swój temat. Porad-

niki psychologiczne radzą znów absolutne

odcięcie się od tego, co wpisano na nasz

temat w internecie, bowiem i w epoce cy-

fryzacji obowiązuje stara ludowa maksy-

ma: ,,Jeszcze się nikt taki nie urodził, co by

wszystkim dogodził’’. Stąd na agresywnej

i zazwyczaj anonimowej krytyce nie należy

się koncentrować, a raczej skupić na samo-

doskonaleniu, tak zawodowym, jak i emo-

cjonalnym.

Co jednak zwycięży: wpis na temat ja-

kości naszych usług podpisywany pseu-

donimem lub anonimowy czy może do-

tychczasowa ,,szeptana rekomendacja’’,

towarzysząca kontaktom międzyludzkim,

pokaże tylko czas...

INNYWYMIAR RZECZYWISTOŚCI

O ile sedno naszej pracy nie uległo zmia-

nie, o tyle zmieniły się narzędzia. Radiodia-

gnostyka trójwymiarowa, optyczne wyci-

ski 3D, wizualizacja przestrzenna leczenia

implantologicznego, drukarki 3D ,,druku-

jące’’ implanty, korony... aż po interwencje

chirurgiczne sterowane komputerowo.

Czy są tego jakieś granice? Tak: limity ludz-

kiej wyobraźni... Dzięki przekraczaniu ich

ograniczeń zyskujemy dostęp do poprawy

diagnostyki, perfekcyjnego odwzorowa-

nia tkanek i prac implanto-protetycznych,

które nie wymagają żadnych korekt, zysku-

jemy również na precyzji zabiegów, niepo-

równywalnej z manualną.

Narzędzia stomatologiczne, którymi się

posługujemy od etapu ich zaprojektowa-

nia, do seryjnego wykonania fabrycznego,

nadzorowane są przez komputery. Auto-

klawy zyskują możliwość testowania jako-

ści procesu sterylizacji na odległość, przez

samego producenta, a niektóre usterki

unitówmogą być zdalnie naprawiane z dy-

stansu.

W naszej jednak, polskiej rzeczywistości

pojawia się szczególnie dotkliwa bariera fi-

nansowa powszechnego stosowania tych

możliwości, jakie daje technika cyfrowa.

Tej chyba raczej szybko nie przeskoczymy...

E-DOKUMENTACJA

Termin wdrożenia nowelizacji Ustawy

o systemie informacji ochrony zdrowia

z dnia 29 października 2015 r., wyznaczo-

ny na dzień 1 stycznia 2018 r. wydaje się

być odległy. Jednak czas płynie szybko i...

już jutro możemy obudzić się z rzeczywi-

stości, w której obowiązkowo będziemy

musieli prowadzić wyłącznie (!) elektro-

niczną dokumentację medyczną (EDM).

Czy będziemy do niej gotowi? Wiele du-

żych placówek medycznych (szpitale, klini-

ki) już dzisiaj deklaruje do niej gotowość.

Niestety, dysponują one całymi działami,

zatrudniającymi szereg pracowników,

specjalnie oddelegowanych do pracy nad

tą ideą (wyłączając lekarzy z konieczności

angażowania się we wszystkie szczegóły).

A to nijak się ma do indywidualnej praktyki

stomatologicznej, gdzie stomatolog – wła-

ściciel będzie musiał sam okiełznać istotę

całego przedsięwzięcia. Jak sobie pora-

dzimy z koniecznością likwidacji szuflad

z papierowymi kartotekami, tak z punktu

widzenia finansowego (zakup sprzętu,

programu, ewentualnie opłata szkole-

nia), jak i merytorycznego (począwszy od

uzyskania bezpiecznego podpisu elektro-

nicznego lub podpisu potwierdzonego

profilem zaufanym ePUAP, aż po sprawne

radzenie sobie z obsługą programu kom-

puterowego i przesyłaniem danych na

Elektroniczną Platformę Gromadzenia,

Analizy i Udostępniania Zasobów Cyfro-

wych o Zdarzeniach Medycznych)? Już

same te nazwy brzmią groźnie, a to tylko

czubek góry lodowej.

Tyleż zalet, co i wad? Ale może jednak

więcej wad niż zalet z punktu widzenia

małego gabinetu stomatologicznego? Już

dziś pojawiają się głosy fachowców, którzy

ostrzegają, że tak rozbudowanego syste-

mu EDM nie udało się wprowadzić od razu

nigdzie w Europie w tak krótkim czasie.

Czy znów chcemy zaskoczyć Europę tym,

że Polak potrafi? Oby nie odbyło się to tyl-

ko kosztem nas, stomatologów, których

najczęściej głównym miejscem pracy jest

jednostanowiskowy, mały gabinet.

dr n. med. Agnieszka A. Pawlik

Tekst powstał we współpracy z Komisją Sto-

matologiczną ORL

Stomatologiczna rewolucj@

Cyfryzacja dokonała już rewolucji w wielu dziedzinach naszego życia. Jak reaguje

na nią nasza stomatologiczna codzienność? Czy tylko w pozytywny sposób? Czy

może także niesie ze sobą jakieś zagrożenia? Powinniśmy z niej korzystać w peł-

ni? Czy może z odrobiną nieufności?