1
Pro Medico
•
kwiecień 2015
W
numerze:
Z mojego punktu widzenia1
Od redakcji2
Z działań samorządu3-5
Prawo medyczne – o wykonywaniu zawodu6
Z teki rzecznika7
Kursy i konferencje8-9
Prawo medyczne – nowy wzór karty zgonu9
Agresji STOP!11-12
Rozmowa z dr. n. med. Michałem Magierą13-15
Medycyna paliatywna15-16
Spotkania. Dobry zawód17-18
„Matka Boska Szopienicka ”19
Felieton. Polskie piekiełko20
Felieton. Strefa lepszego pacjenta20
Medycyna pracy21-22
„ Pro Medico ” Posctcriptum. Prawo medyczne. Rekojmia i gwarancja23-24
„ W pogoni za przeznaczeniem ”. Cd. powieści dr. n. med. Eugeniusza Czubaka24-26
Polskie Towarzystwo Krioterapii27
Komisje problemowe. Stomatologia28
Historia. Apel o przywołanie pamięci28-29
Kultura30
Sport31-32
Nekrologi, wspomnienia33-35
Ogłoszenia, komunikaty, reklamy35-36
Z mojego punktu
widzenia
„(...) Aby materialny postęp ludów nigdy
nie usunął w cień wartości duchowych,
które są duszą ich cywilizacji” – napisał
w Orędziu na Wielkanoc w 2005 roku Jan
Paweł II. 2 kwietnia br. mija 10 lat od Jego
śmierci. W kwietniu mija też piąta rocznica
katastrofy pod Smoleńskiem, w której zgi-
nął Prezydent RP i 95 wybitnych Polaków,
w tym dwoje lekarzy.
Czas Wielkanocy to w polskiej tradycji pełne
symboliki chwile refleksji nad cudem odno-
wy życia. Śmierć i jej przezwyciężenie – rozu-
miane jako czas rozpaczy, a potem nadziei
i radości – nasuwają myśli o coraz wspanial-
szych zdobyczach nowoczesnej medycyny,
która potrafi dziś to, co kiedyś uznawano za
niemożliwe. Lekarze wciąż przesuwają gra-
nice tego „niemożliwego”, ale konsekwencją
staje się rosnące wymaganie, by dokonywali
„cudów” dzień po dniu, niemal w każdym
bardzo trudnym medycznym przypadku.
Pacjenci, ich rodziny, media, opinia publicz-
na zdają się odsuwać od siebie świadomość,
że wszyscy jednak umieramy... Amy, lekarze,
nie jesteśmybogami.Mimowysiłków, starań,
wiedzy, dużego doświadczenia, zdobyczy
naukowych i nowoczesnej aparatury me-
dycznej, często jesteśmy bezradni, musimy
też przyznać, że nie zawsze nauka daje nam
odpowiedzi: czemu wystąpiło poważne po-
wikłanie? Dlaczego chory nadal cierpi, a na-
wet – dlaczego go straciliśmy? Za każdym
razem jest to dla nas trauma, z którą zma-
gamy się przez całe zawodowe życie. O tym
współczesna kultura, nakierowana przede
wszystkim na idealny model zdrowia, mło-
dości i piękna na długie lata oraz siły i mocy
sprawczej człowieka – pamiętać nie chce.
Do różnych problemów, z jakimi zmagamy
się w pracy (jakby było ich mało), dochodzi
jeszcze jeden. Powszechne stają się ogrom-
ne odszkodowania za niekorzystne dla pa-
cjentów zdarzenia medyczne, co więcej, ich
wysokość jest nieprzewidywalna, bo pozo-
staje do uznania sądu. Rośnie też w Polsce
rynek usług oferujących pacjentom i ich
rodzinom„wydobywanie” od szpitali czy le-
karzy jak największych kwot odszkodowań.
Nie wszyscy wiedzą, że w Polsce kancelarię
odszkodowawczą może prowadzić każdy,
nie tylko prawnik i nie tylko ktoś posiada-
jący wyższe wykształcenie. Przy czym taka
osoba niemusi spełniać żadnychwymogów,
te kancelarie nie są w żaden sposób konce-
sjonowane ani weryfikowane. Czy grozi nam
zjawisko „żerowania” na szpitalnych koryta-
rzach ludzi szukających okazji, by„przyłapać”
lekarza nie tylko na błędzie, ale np. na po-
daniu niepełnej informacji, naruszenia dóbr
pacjenta itd.?
O tym, jak trudne jest dla lekarza i lekarza
dentysty zorientowanie się w zawiłościach
niedookreślonego prawa medycznego,
pisałem nieraz. Także o działaniach, jakie
w ŚIL od lat podejmujemy, by poszerzyć
świadomość prawną i pomóc Koleżankom
i Kolegom w rozwiązywaniu problemów
związanych z tą tematyką. Uznałem to za
jeden z priorytetów działań samorządu.
Kolejnym krokiem będzie możliwość uzy-
skania całodobowej informacji prawnej,
opinii i ekspertyz, poprzez bezpłatny do-
stęp do Serwisu Prawo i Zdrowie – Wyd.
Wolters Kluwer. W marcu trwa jeszcze
okres testowania serwisu, mam nadzieję,
że zakończy się pomyślnie i system zosta-
nie wdrożony.
28 marca br. (już po zamknięciu tego nu-
meru„ProMedico”) odbędzie się XXV Okrę-
gowy Zjazd Lekarzy, połączony z przy-
pomnieniem 80. rocznicy utworzenia
śląskiego samorządu lekarskiego. Szerzej
napiszemy o Zjeździe w następnej edycji
pisma, ale już teraz serdecznie i gorąco
dziękuję tym wszystkim, którzy przyczynili
się do wielu znaczących sukcesów Śląskiej
Izby Lekarskiej w jej bogatej historii.
Wszystkim Koleżankom i Kolegom życzę,
aby wspaniała, świąteczna atmosfera Świąt Wielkanocnych
została z nami, a wraz z nią
pojawiły się zmiany na lepsze.
Życzę nadziei i wiary w przyszłość, zdrowia
i wszelkiej pomyślności.




