1
Pro Medico
•
listopad 2014
Z mojego punktu
widzenia
W
numerze:
Z mojego punktu widzenia1
Od redakcji2
Z działań samorządu3-4
Projekt uchwały NRL w sprawie wysokości składki członkowskiej3
25 lat odrodzonego samorządu zawodowego lekarzy5
Wręczenie Ograniczonych PrawWykonywania Zawodu6
Kursy i konferencje7
Inauguracja roku akademickieg na SUM8-10
Z teki rzecznika11
Lekarze biegli sądowi12
Prawo w medycynie13
Rozmowa z dr. n. med. Jarosławem Derejczykiem14-16
Założenia Długofalowej Polityki Senioralnej w Polsce na lata 2014-202017
Zasady terapii bólu18
Światowy Dzień walki z cukrzycą18
Dzień Zdrowia Psychicznego19
Dlaczego polscy uczeni nie dostają Nobla – felieton21
Uwaga:agresja!21-26
Asertywnereagowanienaagresję21
Rozmowaz dr.JackiemSantorskim23-26
Echa publikacji26-27
Dobra osobiste28
Pro Medico postscriptum: Lekarze w mediach29
Spotkanie chirurgów w Koszęcinie30
Jubileusz 85-lecia prof. Franciszka Kokota31
Sport31-32
Chór CAMES – jubileusz pięciolecia33
Refleksje, wspomnienia, nekrologi34-35
Ogłoszenia, komunikaty, reklamy35-36
Winston Churchill powiedział: „Demokracja
jest najgorszą formą rządów, ale nic lep-
szego nie wymyślono…” 16 listopada br.
będziemy wybierać wójtów, burmistrzów,
prezydentów miast, do rad gmin i powia-
tów oraz sejmików województw. Niech na-
sze głosy na kandydatów będą oddane roz-
ważnie, po zapoznaniu się z ich programem
związanym z ochroną zdrowia, a w równym
stopniu też z dotychczasową działalnością
i postawami zajmowanymi w ważnych
dla nas sprawach. Samorząd terytorialny
ma bowiem realny wpływ na stan opieki
zdrowotnej na danym terenie, a jako organ
założycielski – także na miejsca i warunki
pracy wielu lekarzy i lekarzy dentystów.
Może tworzyć, przekształcać i likwidować
publiczne podmioty, powołuje rady spo-
łeczne, których kompetencją jest uchwala-
nie i zmiany statutów, nawiązuje stosunek
pracy lub zawiera umowy cywilnoprawne
z kierownikami, którzy nota bene mają
w swych samodzielnych jednostkach coraz
mniej samodzielności.
Nie tylko samorządy terytorialne, ale i za-
wodowe są przewidzianą przez Konstytu-
cję (Art. 17 Konstytucji RP) i ustawy formą
organizacji życia zbiorowego państwa.
Nasz lekarski samorząd był już dwukrotnie
rozwiązywany. Chociaż różniły się histo-
ryczne uwarunkowania, to wspólne były
korzenie polityczne tych decyzji: pierwszy
raz okupantów niemieckich, drugi – ko-
munistycznej administracji w 1950 r., bo
idea samorządności jest wroga totalitar-
nym systemom. Współcześnie mniej lub
bardziej jawne kwestionowanie idei samo-
rządu zawodowego zwykle pojawia się,
gdy decentralizacja państwa, zdolność do
myślenia w kategoriach obywatelskich, sze-
roko pojmowana niezależność obywatelska
i wspólnota wszystkich osób wykonujących
ten sam zawód stają się„solą w oku”władzy,
mającejmonopol na rację. Nieprzypadkiem
przypominam o tym w miesiącu, w którym
obchodzimy jubileusz 25-lecia naszego
odrodzonego samorządu lekarskiego. Spo-
tkamy się w naszym Domu Lekarza nie po
to, by „świętować i hucznie obchodzić”, ale
by w skromnej oprawie, za to serdecznej
atmosferze, przypomnieć o ponad 1,5 tysią-
ca lekarzach i lekarzach dentystach, którzy
przez te ćwierć wieku pracowali w naszym
samorządzie, kolejnych jego Okręgowych
Radach, Prezydiach, Zespołach, Komisjach
i Delegaturach, organach Odpowiedzialno-
ści Zawodowej i Sądach lekarskich. Już dziś
wszystkimWam za to gorąco dziękuję.
Mamy nowy rząd i „starego” ministra zdro-
wia. Przed nim i współpracownikami wiele
do zrobienia, także w kontekście publicz-
nie składanych zapowiedzi. W październi-
ku 2012 r. była mowa o likwidacji NFZ lub
przynajmniej decentralizacji, z początkiem
2014 r. deklarowano skrócenie kolejek
do specjalistów w ciągu trzech miesięcy.
A tymczasem w ostatnim raporcie Fundacji
Bertelsmanna o jakości życia w krajach UE
w zakresie dostępu do opieki zdrowotnej
Polska znalazła się na 26 miejscu na 28 kra-
jówUE, za nami są jedynie Łotwa i Rumunia.
W opublikowanym przez GUS Narodowym
Rachunku Zdrowia za 2012 r. dostrzegliśmy
kolejny spadek nakładów publicznych na
zdrowie (4,43% PKB w porównaniu do 4,53
w 2011 r.).
W naszym zawodzie niemal codziennie sty-
kamy się z cierpieniem i bólem, bywamy
bezradni w walce z chorobą. Na szczęście
mamy coraz więcej możliwości w skutecz-
nym opanowaniu bólu, stopniując postę-
powanie wg tzw. „drabiny analgetycznej”.
Zasady terapii bólu staramy się upowszech-
niać w ramach samorządowego kształce-
nia podyplomowego (także Ministerstwo
Zdrowia kilka miesięcy temu rozpoczęło
kampanię popularyzacji wiedzy lekarzy
w tym zakresie – apel ministra został w ca-
łości zamieszczony we wrześniowym „Pro
Medico” oraz na naszej stronie). Zachęcam
do wzięcia udziału w kursach ŚIL poświę-
conych leczeniu bólu – najbliższy 29 listo-
pada br. Moim zdaniem warto temat ten
wprowadzić do programu zebrań nauko-
wo-szkoleniowych specjalistycznych towa-
rzystwmedycznych.
Kontakty zmediami wymagają z naszej stro-
ny szczególnej ostrożności. Często wypo-
wiadamy się szczerze i wylewnie, w dobrej
wierze, licząc na profesjonalizm i uczciwość
zawodową„czwartej władzy”, ale też często
przekonujemy się, że takie zdania zostały
zniekształcone w montażu, skrócone bez
logiki, umieszczone w innymkontekście lub
okraszone nieprzychylnym komentarzem.
Można tego uniknąć, udzielając przemy-
ślanej i wyważonej wypowiedzi, zawsze
pamiętając o zasadach KEL i przepisach
ustawy o zawodzie lekarza i lekarza denty-
sty. Prezydium ORL wydało w tej sprawie
oświadczenie, nawiązując do głośnych
przypadków postawienia lekarzom zarzu-
tów złamania tajemnicy lekarskiej.




